"Możecie jak Magda Biejat wpaść do nas, opłacić komuś aborcję i wyjść z naszą bluzą" – podkreślały organizatorki akcji z udziałem lewicowej polityk.
Do sytuacji odniósł się w rozmowie z telewizją wPolsce24 poseł Konfederacji Michał Wawer. Polityk porównał ten mechanizm do... darknetu. – Płatnemu zabójcy można zapłacić za to, żeby kogoś sprzątnął, nie ujawniając tego – stwierdził wiceprezes Ruchu Narodowego.
– To jest dla mnie coś kompletnie niezrozumiałego. Nawet jeśli ktoś zalicza się do grona wojujących feministek i uważa, że tylko interes kobiet się liczy, a mężczyzn nie, to w dalszym ciągu połowa dzieci w łonach matek to są kobiety. Jeśli ktoś uważa się za walczącego o prawa kobiet, to również te nienarodzone dziewczynki powinien mieć na uwadze – powiedział Wawer.
Wawer: Nie widać, żeby przynosiło to sukcesy rządowi Tuska
Jak zaznaczył polityk, "to absurdalne i chore, że ten rząd cały czas wraca do tematu aborcji i cały czas próbuje zastępować prowadzenie prowadzenie realnie potrzebnej, dobrej dla Polski, dobrej dla Polaków polityki tą ideologiczną walką o prawo do zabijania dzieci".
– Mam nadzieję, że Polacy po prostu odpowiednio ocenią to w przyszłym roku w wyborach – podkreślił parlamentarzysta.
Jednocześnie wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Konfederacji przyznał, że "nie widać, żeby był to jakiś kierunek, który przynosiłby sukces polityczne i wyborcze rządowi Donalda Tuska".
Prace komisji odwołane. Kotula nie kryje rozgoryczenia
Po ponad dwóch latach przerwy pracująca nad zmianami prawa aborcyjnego sejmowa komisja nadzwyczajna miała wznowić prace. Jednak posiedzenie niespodziewanie odwołano. "Posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw z druków z 223 i 611 zaplanowane na 14.09.2026 r. na godz. 16:00 w sali 312 (bud. U) zostało odwołane z uwagi na brak stanowiska Ministerstwa Zdrowia" – wiadomość o takiej treści otrzymali od Sekretariatu Komisji Zdrowia członkowie komisji nadzwyczajnej. Informacja o odwołaniu posiedzenia została również opublikowana na stronie internetowej Sejmu. Jednocześnie nowego terminu nie podano.
– Moim zdaniem decyzja o odwołaniu posiedzenia komisji jest polityczną decyzją środowiska KPRM. To decyzja kierowana tym, że panowie politycy boją się tak naprawdę nie wiadomo czego. To decyzja szkodliwa dla kobiet, dla debaty o aborcji i dla prawa aborcyjnego – skomentowała w rozmowie z portalem OKO.press Katarzyna Kotula, która pełni funkcję sekretarza stanu Kancelarii Premiera Donalda Tuska.
Czytaj też:
Nowy aborcyjny plan. Może dotyczyć również Polski Czytaj też:
"Promujmy rodzenie dzieci, a nie ich abortowanie". Mocny apel Nawrockiego na forum ONZ
