25 sierpnia radni Ochoty przyjęli rezygnację wiceburmistrz Justyny Glusman. Jej odejście było następstwem rozpadu dotychczasowej koalicji rządzącej dzielnicą. Zgodnie z przepisami zarząd dzielnicy powinien działać w trzyosobowym składzie, a na uzupełnienie jego składu był miesiąc. Termin ten upłynął 24 września.
Od wyborów samorządowych w 2024 r. Ochotą rządziła KO przy wsparciu lokalnego komitetu aktywistów. Jednym z punktów spornych była budowa hali do siatkówki i koszykówki na terenach Skry. Inwestycja, której sprzeciwiali się lokalni aktywiści, rozpoczęła się w kwietniu tego roku.
KO nie udało się zmontować większości w radzie dzielnicy Ochota
W ciągu miesiąca KO próbowała znaleźć nowych partnerów w radzie dzielnicy. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", udało się pozyskać tylko jedną nową radną – Vinh Cao Hong, wybraną z listy komitetu Zawsze z Ochotą. KO ma obecnie 10 radnych w 25-osobowej radzie, co nie daje jej samodzielnej większości.
Według gazety rozmowy z innymi radnymi nie doprowadziły do porozumienia. Do rady miały wejść m.in. Magdalena Biejat z partii Razem oraz Urszula Kłak z Miasto Jest Nasze, jednak nie udało się zbudować wymaganej większości.
Wyjątkowa sytuacja w Warszawie. Co zrobi Trzaskowski?
Po nieudanej próbie powołania nowej koalicji sprawa przechodzi w ręce prezydenta Warszawy. "GW" wskazuje, że sytuacja tego rodzaju jest w stolicy wyjątkowa. Ostatni podobny przypadek miał miejsce dziewięć lat temu na Bielanach, gdy ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powierzyła stanowisko burmistrza komisarzowi.
Monika Beuth, rzeczniczka stołecznego ratusza, oświadczyła, że w przypadku niepełnego zarządu prezydent miasta powołuje brakującego członka zarządu, a nie zarząd komisaryczny. Ma na to siedem dni. W praktyce oznacza to, że KO będzie musiała funkcjonować w radzie Ochoty bez samodzielnej większości.
Czytaj też:
Polaków zapytano o odwołanie Trzaskowskiego. Oto wyniki sondażu
