Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odniósł się do referendum w Warszawie, dotyczącego jego odwołania, które się nie odbędzie z powodu tego, że nie zebrano odpowiedniej liczby podpisów.
Referendum w Warszawie się nie odbędzie. Trzaskowski zabrał głos
"To już oficjalne. Referendum w Warszawie się nie odbędzie. Organizatorzy akcji nie zebrali w ciągu ostatnich dwóch miesięcy wystarczającej liczby podpisów" – podkreślił we wpisie na platformie X.
Rafał Trzaskowski podziękował wszystkim, którzy "okazywali mi w tym czasie zaufanie oraz wspierali realizowaną przeze mnie wizję rozwoju Warszawy".
"Przede mną ponad dwa lata na stanowisku prezydenta Warszawy. Dwa kolejne lata pracy nad realizacją planów rozwoju miasta. Planów popieranych przez zdecydowaną większość mieszkańców" – napisał.
Prezydent Warszawy zapewnił wszystkich, którzy "pod tą inicjatywą się podpisali, a których krytyczny stosunek do mojej prezydentury wynika z troski o nasze wspólne miasto – będę robił wszystko, żebyście także Państwo mieli w nadchodzących latach dużo powodów do dumy i satysfakcji z tego, jak rozwija się Warszawa".
"W trakcie wielu spotkań w ostatnich dwóch miesiącach usłyszałem od Warszawianek i Warszawiaków co najbardziej im się podoba w mieście, ale również co chcieliby zmienić. Wszystkie te głosy będę starał się uwzględnić w mojej pracy" – dodał.
Wiceprzewodniczący KO podziękował też wszystkim, którzy "pracują w mieście razem ze mną".
"Tysiącom ludzi z prawdziwą pasją. Wasza ciężka codzienna praca i determinacja budują stolicę na miarę naszych aspiracji. I zaufanie, dzięki któremu możemy działać dalej. A skoro możemy, to pracujemy dalej. Budujemy Warszawę dla wszystkich. Po prostu" – zakończył swój wpis.
Nie będzie referendum w Warszawie. Nie zebrano podpisów
Mikołaj Wilk, inicjator referendum dotyczącego odwołania Rafała Trzaskowskiego, poinformował w poniedziałek, że "wynik naszej zbiórki wynosi 111 tys. podpisów, czyli poniżej zakładanego minimum 132 tys. podpisów".
Czytaj też:
Referendum w sprawie odwołania Trzaskowskiego. Zapadła decyzja Czytaj też:
Siedem dni do końca zbiórki. Co z podpisami pod referendum ws. Trzaskowskiego?
