Po ponad dwóch latach przerwy pracująca nad zmianami prawa aborcyjnego sejmowa komisja nadzwyczajna miała wznowić prace. Jednak posiedzenie niespodziewanie odwołano. "Posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw z druków z 223 i 611 zaplanowane na 14.09.2026 r. na godz. 16:00 w sali 312 (bud. U) zostało odwołane z uwagi na brak stanowiska Ministerstwa Zdrowia" – wiadomość o takiej treści otrzymali od Sekretariatu Komisji Zdrowia członkowie komisji nadzwyczajnej. Informacja o odwołaniu posiedzenia została również opublikowana na stronie internetowej Sejmu. Jednocześnie nowego terminu nie podano.
Wcześniej TVP Info podało, że komisja zajmie się projektem Polski 2050, który zakłada przywrócenie stanu prawnego obowiązującego przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r.. Oznaczałoby to ponowne dopuszczenie aborcji w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka.
Kotula uderza w otoczenie premiera Tuska
– Moim zdaniem decyzja o odwołaniu posiedzenia komisji jest polityczną decyzją środowiska KPRM. To decyzja kierowana tym, że panowie politycy boją się tak naprawdę nie wiadomo czego. To decyzja szkodliwa dla kobiet, dla debaty o aborcji i dla prawa aborcyjnego – skomentowała w rozmowie z portalem OKO.press Katarzyna Kotula, która pełni funkcję sekretarza stanu Kancelarii Premiera Donalda Tuska.
Przyznała, że odwołanie posiedzenia komisji było zaskoczeniem dla części parlamentarzystów. – Jeszcze dziś wraz z Anną Marią Żukowską widziałyśmy się w tej sprawie z Włodzimierzem Czarzastym. Dziś też zakomunikowałyśmy ostateczne uzgodnienia ministrom Lewicy i całemu klubowi. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Najpóźniej na kolejnym posiedzeniu miało się odbyć głosowanie obu projektów – relacjonowała.
Oprócz propozycji Polski 2050, do komisji skierowano również projekt KO i Lewicy, przewidujący możliwość przeprowadzenia aborcji do 12. tygodnia ciąży.
Czytaj też:
Obowiązek wykonywania wyroków ETPC. Posłowie Rozwoju Plus się wstrzymali
