„Lalka”... czyli wiele hałasu o rzeczy ważne
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

„Lalka”... czyli wiele hałasu o rzeczy ważne

Dodano: 
Serial "Lalka" produkcji Netflixa
Serial "Lalka" produkcji Netflixa Źródło: YouTube / Netlix Polska
Jeśli ten serial wywołał aż tyle protestów, to wskutek ogromnej dawki nihilizmu, który zastąpił mądrą obserwację ówczesnego społeczeństwa przez Bolesława Prusa. Dziś obóz postępu sięga po bardziej subtelne środki artystyczne niż w epoce Bieruta, ale łopatologia ideologiczna jest podobna, choć opakowana w bardziej wykwintny celofan.

Debata wokół słynnego serialu Netflixa solidnie rozgrzała Polskę. I – jak to często bywa – zaczynają się już narzekania na ten temat. Jedna z publicystek nazwała dyskusję „Lalkageddonem” – to aluzja do określenia „Armageddon”.

Inny z blogerów pyta: „Ciekawe, czy ktoś zbadał w Polsce i policzył, ile relacji – koleżeńskich, przyjacielskich, rodzinnych – popsuło się lub przestało istnieć przez gównoburzę w mediach społecznościowych o politykę, historię czy o »Lalkę«?”.

Jeszcze inny, kpiąc z opinii, że nowa ekranizacja powieści Prusa to porażka, kąśliwie odpowiada: „Naprawdę porażka? Porażka, o której mówią dwie trzecie Polaków?”.

Mnie osobiście ostre dyskusje wokół „Lalki” cieszą. To znaczy, że cała sprawa wywołała jakiś istotny spór o wartości. I od razu zacznę od jednego uściślenia. Wbrew niektórym krytykom serialu nie uważam go za nudny czy źle zrobiony w sensie dramaturgii realizacji filmowej. Nawet gra aktorska w wielu wypadkach jest całkiem ciekawa. Tyle że nie to jest istotą problemu. Jego problemem jest ideologizacja, i to natrętna. A ponieważ ten lewicowy lukier został położony na całkiem smaczne ciasteczko, według mnie jest podwójnie toksyczny.

Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także