Andrzej Solecki Naukowcy za przyczynę nepalskiej katastrofy uważają globalne ocieplenie. Należy jednak podkreślić, że gwałtowne osuwiska w intensywnie wypiętrzanych i erodowanych masywach górskich są zjawiskiem jak najbardziej naturalnym, znanym również w Polsce
W środę 26 sierpnia o godz. 2:52:10 (UTC) w pobliżu szczytu Langtang Lirung o wysokości 7234 m, położonego w nepalskim parku narodowym Langtang, fragment lodowca (i być może część masywu skalnego) oderwał się i runął na dno doliny. Wstrząs wywołany upadkiem został początkowo zinterpretowany jako trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,4. Późniejsza interpretacja Służby Geologicznej Stanów Zjednoczonych (USGS) jako źródło fal sejsmicznych, odpowiadających trzęsieniu ziemi o magnitudzie 5,2 lub wybuchowi małej bomby atomowej, wskazała upadek 500 tys. ton materiału skalno-lodowego z wysokości 1 km. Masa ta odpowiada fragmentowi lodowca o wymiarach 600 x 50 x 18 m.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
