Polska chce, aby Unia Europejska przyjęła nową interpretację przepisów dotyczących ochrony międzynarodowej.
Chodzi o pozbawienie ochrony osób, które nielegalnie przekraczają granicę w zorganizowanych grupach, stosując przemoc lub niszcząc zabezpieczenia. Jak ustaliło RMF FM, sprawa ma być omawiana na forum UE już w październiku.
Do sytuacji odniósł się w mediach społecznościowych współlider Konfederacji Krzysztof Bosak. "Polska musi rozwijać się nie dzięki niskim płacom i importowi taniej siły roboczej, lecz dzięki wzrostowi produktywności, większej wydajności pracy, automatyzacji i rosnącym wynagrodzeniom, które są naturalnym efektem takich działań" – napisał na portalu X wicemarszałek Sejmu.
Bosak: Politycy gotują nam taki los
Polityk opublikował nagranie z jego przemówieniem, wygłoszonym podczas jednego ze spotkań z wyborcami.
– My nie możemy udawać, że nie jest tak, że Polska jest pewną oazą spokojnego życia i rozwoju gospodarczego, a na zachód od nas, na wschód, na północ, na południe – gdzie się nie spojrzy, problemów jest więcej. Jeżeli my będziemy jako państwo prowadzić politykę bez głowy, to te problemy wleją się do Polski i nastąpi wyrównanie. Chcemy tego? Chcemy wprowadzić płace na swoim rynku pracy do poziomu Azji Centralnej czy Dalekiego Wschodu, z którego poprzedni i obecny rząd sprowadza imigrantów na nasz rynek pracy? – mówił Bosak.
Współlider Konfederacji zwrócił się bezpośrednio do zgromadzonych: "Czy Państwo chcecie konkurować tym, kto weźmie mniej pieniędzy z przeciętnym obywatelem Nepalu albo Filipin? Ja Państwu tego nie życzę, a politycy taki los nam gotują. Czy chcemy porównywać się w tej chwili z Wenezuelą czy Kolumbią, jeśli chodzi o statystyki kryminalne? To nie jest dobry kierunek i dobry pomysł".
Polityk Konfederacji: Już za dużo przyprowadzania do Polski imigracji
– My musimy mieć odwagę mówić o takich rzeczach. My musimy mieć odwagę postawić sprawę jasno. Wystarczy. Dość! Już za dużo. Już za dużo... Już za dużo przyprowadzania do Polski imigracji. Już za dużo otwierania granic. Kraj nasz jest bardzo otwarty, jesteśmy bardzo otwarci – podkreślił wicemarszałek Sejmu.
– Prawie nie ma protestów, ale to nie znaczy, że Polacy nie mają pewnego progu, w którym kończy się tolerancja. I podniesienie tolerancji do rangi jedynej, głównej, naczelnej cnoty życia państwowego jest zwyczajną głupotą – dodał.
Czytaj też:
Siłowe przejęcie TK? Bosak ma radę dla rządu i opozycji Czytaj też:
13. i 14. emerytura do likwidacji? Bosak podał warunek, kiedy "będzie trzeba to rozważać"
