Obudzone Dziecko Krakatau – blokuje powrót z wakacji

Obudzone Dziecko Krakatau – blokuje powrót z wakacji

Dodano: 
Ring of fire
Ring of fire Źródło: pubs.usgs.gov
Prof. Andrzej Solecki Turyści odpoczywający w sierpniu 2026 roku w Indonezji napotkali poważne trudności z powrotem do domu.

4 września obudziło się Dziecko Krakatau (Anak Krakatau), wulkan położony w Cieśninie Sundajskiej pomiędzy Sumatrą a Jawą. Późnym wieczorem tego dnia zanotowano szereg wstrząsów sejsmicznych i zaobserwowano fontanny lawy. W sobotę i niedzielę doszło do szeregu silnych erupcji, które były słyszane w promieniu kilkuset kilometrów. Silne wybuchy powtórzyły się w sobotę i niedzielę. Słup wyrzuconego pyłu sięgał wysokości od 6 do 15 km. W niedzielę, gdy chmura pyłu wulkanicznego przemieszczała się w kierunku zachodniej Jawy, zamknięto łącznie osiem portów lotniczych, w tym główne lotnisko Dżakarty Soekarno-Hatta. Lotnisko to czwarte co do natężenia ruchu w Azji Południowowschodniej i w roku 2025 obsłużyło 54,95 miliona pasażerów, nic więc dziwnego, że opóźnienia w przelotach dotyczyły 270 tysięcy osób. Dla pasażerów zabezpieczono posiłki i napoje, transport naziemny i miejsca odpoczynku. Poziom zagrożenia nadal jest oceniany jako wysoki i można się liczyć z wystąpieniem kolejnych erupcji.

Anak Karakatua wynurzyła się 29 grudnia 1927 roku z zapadniętej kaldery utworzonej w czasie katastrofalnej erupcji wulkanu na wyspie Krakatau z roku 1883. Wyspa ta, o powierzchni 30 km² praktycznie zniknęła pod powierzchnią oceanu. Najwyższy punkt nowo powstałej na jej miejscu wysepki podnosił się stopniowo, osiągając wysokość ponad 500 m. Od roku 1994 notowano tu nasilenie dzielności wulkanicznej, a w wyniku erupcji z 22 grudnia 2018 roku pięciometrowe tsunami pochłonęło 437 istnień ludzkich.

Wulkaniczne centrum Krakatau jest najbardziej zachodnim fragmentem tzw. Pacyficznego Pierścienia Ognia. Jest to strefa obejmująca praktycznie całe wybrzeża Pacyfiku, gdzie nad strefami kolizji płyt tektonicznych rozwija się kwaśny wulkanizm. Kwaśne lawy wulkaniczne zawierające dużo SiO2 są lepkie i zawierają znaczną ilość rozpuszczonych gazów wulkanicznych, co powoduje ich eksplozję w przypadku nagłego podgrzania lub nagłego spadku ciśnienia.

Rejon Krakatau był miejscem prehistorycznych erupcji, a część autorów lokalizowała tu przyczynę katastrofy klimatycznej z VI wieku, opisywanej przez Prokopiusza z Cezarei i Kasjodora. Ciekawostką jest, że jedna z istniejących wysepek, zniszczonych podczas erupcji w 1883 nosiła nazwę Poolsche Hoed (niderl. „polski kapelusz”), nadaną przez skojarzenie jej kształtu z polską rogatywką. Czapki tego kształtu, spopularyzowane już przez konfederatów barskich i rozsławione przez polskich ułanów, po wojnach napoleońskich, zostały powszechnie przyjęte przez jednostki kawaleryjskie w armiach europejskich.

Pozostaje mieć nadzieję, że nie czeka nas kolejna erupcja porównywalna z historycznymi.

Eksplozję 27 sierpnia 1883 roku, spowodowaną zapewne przez gwałtowne zmieszanie kwaśnej lawy z bardziej gorącą lawą bazaltową, słyszano w odległości 3110 km w Perth, a nawet w pobliżu Mauritiusu w odległości 4800 km. Popiół wulkaniczny został wyrzucony na wysokość 80 km, powodując krwawe zachody słońca, obserwowane nawet w Norwegii, które miały zainspirować Muncha do stworzenia obrazu „Krzyk”. Barografy na całej planecie w ciągu pięciu dni zanotowały siedmiokrotne pojawienie się krążącej wokół globu fali skoku ciśnienia. W promieniu 160 kilometrów niektórzy ludzie doświadczyli trwałej utraty słuchu. Na statku znajdującym się w odległości około 64 kilometrów od erupcji połowa załogi doznała pęknięcia błon bębenkowych.

Władze ówczesnej holenderskiej kolonii podały łączną liczbę ofiar śmiertelnych wynoszącą 36 417 osób, chociaż niektóre źródła mówią o ponad 100 tysiącach. Nawet rok po erupcji na nagromadzeniach pumeksu (spienionej przez gazy zastygłej lawy wulkanicznej), które dotarły do wszystkich wybrzeży Afryki, odnajdywano szkielety ludzkie, a temperatura na półkuli północnej spadła o 0,4 °C.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także