Donald Trump zasugerował w poniedziałek, że Wołodymyr Zełenski nie powinien dłużej prowadzić negocjacji pokojowych w imieniu Ukrainy.
– Zełenski to człowiek, który już dawno powinien był doprowadzić do zakończenia tej wojny. Gdyby mnie posłuchał, już dawno wynegocjowałby znacznie lepsze porozumienie i miałby po swojej stronie milion ludzi, którzy nadal by żyli – powiedział Trump. – Szczerze mówiąc, uważam, że nadszedł czas, by ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy. Bo co udało się osiągnąć? Niewiele, a zginął milion ludzi – dodał. – Daliśmy Ukrainie dużo. Oni nie dali nam niczego – stwierdził prezydent USA.
Z kolei w ubiegłym tygodniu w wywiadzie dla telewizji Newsmax, Trump zarzucił administracji Joe Bidena przekazanie Ukrainie ogromnych ilości uzbrojenia bez żądania zapłaty. – Przekazali Zełenskiemu ogromne ilości systemów Patriot, pocisków Tomahawk i wszystkiego innego. I nie kazali mu za to płacić – mówił.
Czaputowicz: Trump chce zmusić Ukrainę do ustępstw
Do ostatnich wypowiedzi Donalda Trumpa na temat Ukrainy odniósł się we wtorek na antenie TVP Info były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.
– Oczywiście prezydent Donald Trump chce zmusić Ukrainę do ustępstw, co jest oczywiście nie do przyjęcia w tym stanie dla prezydenta Zełenskiego – podkreślił były szef MSZ.
Czaputowicz zwrócił jednocześnie uwagę na brak przedstawicieli Europy przy stole planowanych rozmów, przy którym przewidziano miejsca tylko dla reprezentantów trzech mocarstw – Stanów Zjednoczonych, Rosji i Chin. – I to właśnie może to jest najważniejszy punkt, który powinien nas niepokoić, że w tym triumwiracie nie ma miejsca na Europę – ocenił były minister spraw zagranicznych.
Z ust byłego członka rządu Mateusza Morawieckiego padły niepokojące słowa.– Grozi nam coś na kształt podziału sfer wpływów między te trzy mocarstwa i spadku znaczenia Europy w tym całym porozumieniu – stwierdził Jacek Czaputowicz.
Czytaj też:
Na to liczy Rosja. Głos z Kremla Czytaj też:
"Bardzo niepokojące". Rzecznik rządu bez ogródek
