Słowa te padły podczas Euroazjatyckiego Forum Ekonomicznego Werona – napisała w czwartek (22 października) rosyjska agencja TASS. Według niej Dmitrijew stwierdził, że gazociągi Nord Stream "zaczną ponownie działać w określonym czasie".
– Im więcej transakcji będzie przeprowadzanych ze Stanami Zjednoczonymi, tym więcej europejskich firm będzie chciało do nich dołączyć – stwierdził doradca prezydenta Rosji Władimira Putina, który w jego imieniu prowadzi ze stroną amerykańską rozmowy biznesowe.
Nord Stream reaktywacja na forum w Turcji
Nie jest jasne, dlaczego Dmitrijew mówił o wznowieniu działania także Nord Stream 2, który oficjalnie nigdy nie został uruchomiony.
Choć nazwa forum wciąż nawiązuje do włoskiej Werony, to po wybuchu wojny na Ukrainie wydarzenie zostało przeniesione poza granice Włoch. Poprzednie edycje odbywały się m.in. w Baku (2022), Samarkandzie (2023) oraz w emiracie Ras al-Chajma w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (2024).
Obecna, XIX edycja forum odbywa się w dniach 22-23 października w Stambule (Turcja) w pałacu Ciragan. Głównym motywem tegorocznego szczytu są "wyzwania zmieniającego się świata i zmieniającej się gospodarki" pod hasłem "Sztuka innowacji".
Eksplozje na dnie Bałtyku
Nord Stream 1 i Nord Stream 2 zostały uszkodzone we wrześniu 2022 r. w wyniku eksplozji na dnie Morza Bałtyckiego.
Nord Stream 1 był wcześniej głównym szlakiem dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec, natomiast Nord Stream 2, mimo ukończenia budowy, nie został uruchomiony z powodu rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Prezydent Rosji Władimir Putin systematycznie proponuje rządowi w Berlinie uruchomienie dostaw gazu jedyną ocalałą z wybuchu nitką Nord Stream 2. Jego zdaniem, jeśli magistrala zacznie działać, to 27,5 mld metrów sześciennych gazu "natychmiast trafi do Europy".
– Dlaczego tego nie robią? Po prostu nie mogę tego zrozumieć. Mogą otrzymywać gaz przez terytorium Ukrainy, przez TurkStream, ale nie mogą przez rurociąg biegnący wzdłuż dna Morza Bałtyckiego – argumentował.
– Moim zdaniem to szaleństwo, po prostu nonsens. Dlaczego? Ale jeśli nie chcą, w porządku – stwierdził Putin w 2024 r. na Forum Ekonomicznym we Władywostoku.
Trumpa zapytano, kto wysadził gazociąg z Rosji do Niemiec
Z ustaleń amerykańskich mediów wynika, że operację wysadzenia Nord Stream wymyśliła w maju 2022 r. grupa ukraińskich oficerów. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski początkowo zatwierdził plan, zanim bezskutecznie próbował go odwołać na prośbę CIA.
W doniesieniach prasowych związanych z sabotażem na dnie Bałtyku pojawiają się także polskie wątki.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w maju ub.r., że "wiele osób wie", kto wysadził Nord Stream. Jak dodał, to on był pierwszym, który udaremnił realizację tego projektu.
Trump w trakcie swojej pierwszej kadencji nałożył sankcje na Nord Stream 2, co znacznie spowolniło jego budowę. Joe Biden uchylił je w 2021 r., po czym wprowadził ponownie po inwazji Rosji na Ukrainę. Ze względu na wojnę Niemcy nie wydały pozwolenia na uruchomienie gazociągu.
Czytaj też:
Braun w Niemczech apeluje o reaktywację Nord Stream. "Polska powinna uczestniczyć" Czytaj też:
AfD rozmawia z szefem Gazpromu o wznowieniu dostaw rosyjskiego gazu Czytaj też:
"USA zmuszą Niemcy". Ławrow mówi o odbudowie Nord Stream
