Od poniedziałku będzie wykonywał różne zajęcia, a zarobione pieniądze przeznaczy na zakup barki, na której ma powstać ewangelizacyjna klubokawiarnia.
"Ogłosiłem, że szukam pracy"
Duchowny poinformował w mediach społecznościowych, że szuka pracy i jest gotowy podjąć się prostych zajęć. – Ogłosiłem, że szukam pracy. Powiedziałem, że chętnie podejmę się prostych prac, takich jak sprzątanie, praca na budowie czy praca w polu. Nie wykluczałem też pracy grabarza. Odzew okazał się całkiem spory, więc zaczynam od poniedziałku – powiedział.
Pierwszego dnia, w poniedziałek o godz. 5.30, ks. Główczyński rozpocznie pracę przy sprzątaniu mobilnych toalet. We wtorek będzie pracował na budowie, w środę w gospodarstwie rolnym, w czwartek w firmie produkującej nagrobki, a w piątek w serwisie motocyklowym. W kolejnym tygodniu planuje pomagać pensjonariuszom domu pomocy społecznej. – Największe obawy budzi we mnie praca w firmie obsługującej mobilne toalety – przyznał. Dodał, że najbardziej ciekawi go praca przy usługach cmentarnych.
Zapowiedział, że przebieg całej akcji będzie pokazywał w mediach społecznościowych. – Mam nadzieję, że poprzez to doświadczenie Pan Jezus wiele mnie nauczy – powiedział. Pracę zakończy 4 sierpnia. Dzień później wyruszy w pieszą pielgrzymkę do Częstochowy.
Zbiera na barkę
Dochód z pracy ma zostać przeznaczony na zakup barki, która ma pełnić funkcję klubokawiarni ewangelizacyjnej. Jak zapowiada duchowny, lokal będzie działał bez cennika. Nie będzie w nim alkoholu ani telefonów komórkowych, a goście będą mogli zapłacić tyle, ile będą mogli. – Żeby ludziom radość dawać. Klubokawiarnia bez cennika na pokładzie, żeby każdego było stać – tłumaczy.
Na barce mają odbywać się spotkania dla młodzieży, dancingi dla seniorów, wydarzenia dla singli, akcje charytatywne nad Wisłą oraz zajęcia dla dzieci ze szkół specjalnych. W planach są także wesela dla młodych małżeństw, których nie stać na organizację przyjęcia. Jeśli nie uda się zebrać pieniędzy na zakup barki, fundacja zapowiada, że środki zostaną przeznaczone na dofinansowanie sierpniowego wyjazdu młodzieży.
Kontrowersyjne poglądy
Ksiądz Główczyński od dawna słynie z wypowiedzi i zachowań, które nie wszystkim się podobają. W czerwcu 2025 r. Zarząd Polskiej Prowincji Towarzystwa Boskiego Zbawiciela poinformował, że ks. Rafał Główczyński został upomniany w związku ze swoją działalnością medialną. Przełożeni wskazali, że w wypowiedziach dotyczących złożonych zagadnień moralnych powinien wyrażać się "z klarownością i precyzją". Sprawa dotyczyła m.in. jego wypowiedzi, że "Kościół mówi, że aborcja w sytuacji zagrożenia życia kobiety jest dopuszczalna".
Duchowny odpowiedział, że była to zbyt daleko idąca uproszczona wypowiedź. Wyjaśnił, że Kościół nie dopuszcza aborcji, ale dopuszcza leczenie matki, nawet jeśli jego niezamierzonym skutkiem może być śmierć dziecka. – Moja wypowiedź nie miała na celu podważania nauki Kościoła, wynikała z mojej tendencji do uproszczeń i czasem chaotycznych wypowiedzi – napisał, zapowiadając publikację sprostowania.
