Fabryka Słów zdecydowała się wznowić jego powieść z lat 90. – „Walc stulecia”, co może świadczyć o niezmiennej, a może nawet narastającej aktualności diagnoz, które autor postawił u progu nowego tysiąclecia. Jest to więc okazja do zmierzenia się z gorzką i pesymistyczną wizją, która używa konwencji science fiction do przeprowadzenia ostrej krytyki cywilizacyjnej, znacznie wyprzedzającej dzisiejsze debaty na temat dezinformacji i apatii społecznej. Analizując dorobek Ziemkiewicza, widać, że przejście od fantastyki do eseistyki politycznej nie było radykalną ewolucją, lecz logiczną konsekwencją. Ostre pióro się nie zmieniło, zmienił się jedynie sposób prezentowania rzeczywistości od ukrytych w fabule mechanizmów rządzących polityką i społeczeństwem do otwartej analizy faktów.
Mechanika Uwikłania: Społeczeństwo „Przeżuwaczy” i Dyktatura Korporacji
Świat przedstawiony w „Walcu stulecia” to antyutopia rozgrywająca się w bliżej nieokreślonej przyszłości, mocno stechnicyzowanej, choć niektóre szczegóły techniczne, zwłaszcza dotyczące Internetu, mogą dziś wydawać się nieco archaiczne. Istotą tej wizji nie jest jednak technologia, lecz społeczne i duchowe skutki jej przyjęcia. Powieść spełnia przepowiednię, zgodnie z którą "im więcej techniki, tym mniej prawdziwego człowieczeństwa". Fabuła koncentruje się na zjawiskach globalnych, mechanizmach władzy i kontroli, które podważają stabilność społeczeństwa. Władza polityczna jest fasadowa, faktyczną kontrolę sprawują gigantyczne, bezlitosne korporacje, określane mianem „Globali”. Te szare eminencje świata nie zaspokajają autentycznych potrzeb rynku, lecz aktywnie je kształtują, manipulując psychologią społeczną i kreując poglądy. W tej rzeczywistości, zdominowanej przez walkę o wpływy i pieniądze, wszystko staje się towarem na sprzedaż: od przedmiotów i rozrywki, po religię, informację, a nawet demokrację i wizerunek.
Kultura Apatycznej Konsumpcji
Mieszkańcy tego stechnicyzowanego świata to w większości „przeżuwacze”, jednostki bierne, bezkrytyczne, lecz paradoksalnie "szczęśliwe" w swojej bezmyślności. Ich egzystencja sprowadza się do ucieczki w Sieć i uczestnictwa w masowych, szaleńczych zabawach zwanych „drgawami”. Motto tego społeczeństwa brzmi: "grać, bawić się, bo życie ucieka". To społeczeństwo oddane "igrzyskom", które wybiera bezrefleksyjny hedonizm i rozrywkę jako jedyny sens, uciekając przed trudnym "bólem istnienia".
Apatia i dobrowolne odrzucenie refleksji przez masy są fundamentem, na którym „Globale” budują swoją potęgę. W świecie „Walca stulecia” jawna demokracja i równość istnieją tylko na papierze. Pod nimi kryją się niejawne, kastowe podziały, pogarda dla przeciętnego człowieka i bierna akceptacja serwowanych "straw duchowych i intelektualnych".
Wiek Dezinformacji
Równie prorocza okazuje się wizja roli informacji w tym świecie. Pisarz trafnie przewidział, że "wiek totalnego dostępu do informacji stał się wiekiem totalnej dezinformacji". Prawda tonie w zalewie spotęgowanych plotek, bzdur i miejskich legend, co czyni ją niemal niemożliwą do odnalezienia. Utrudnienie dostępu do prawdy poprzez multiplikację informacji i ich fałszowanie jest skutecznym narzędziem utrzymywania masowej bierności, wykorzystywanym przez te same korporacje, które kształtują światopoglądy i wizerunki.
Orin i Ciężar Historii: Gra jako Ostatnia Reduta Sensu
Głównym bohaterem tej opowieści jest Orin, twórca gier, postać neurotyczna, nadwrażliwa i introwertyczna – przeciwieństwo bezmyślnego, wesołego tłumu. Jego gry przenoszą uczestników w przeszłość, pozwalając im na przeżywanie historii, wcielanie się w słynne postaci, udział w spiskach i próbach wpływania na losy świata. Z perspektywy Ziemkiewicza to kulturowy akt oporu, próba odzyskania straconej tożsamości i głębi w świecie, gdzie wszystko zostało skodyfikowane.
Konkluzja: Elitarna Proza na Czasy Apatii
„Walc stulecia” to powieść, którą trudno zaklasyfikować jako łatwą rozrywkę. Jest to proza "gęsta, wymagająca trudu lektury i wysiłku zrozumienia". Fabuła jest złożona i nieprzewidywalna, świat rozbudowany, a postaci pełnokrwiste.
Wizja Ziemkiewicza, która powstała w epoce rodzącego się globalizmu (lata 90.), dziś, w dobie wszechwładzy globalnych gigantów technologicznych i nieustannego zalewu mediów społecznościowych, stała się przerażająco dokładną diagnozą. Pisarz trafnie przewidział upadek człowieka w świecie, gdzie zadowolenie bez myślenia stało się masowym standardem. Czytanie „Walca stulecia” jest zatem aktem oporu przeciwko mentalności "przeżuwacza". Zmusza do refleksji nad kryzysem cywilizacyjnym, nazbyt często unikanej.
Reedycja ta potwierdza status Rafała A. Ziemkiewicza nie tylko jako wybitnego pisarza gatunkowego, ale jako osoby, która widzi i analizuje z ogromnym wyprzedzeniem. Jego prognozy, wolne od ideologicznych uproszczeń i poprawności politycznej, są niezbędne do zrozumienia współczesnego rozbicia społecznego. Jest to literatura, która wymaga od czytelnika odrzucenia mentalności ułatwiającej manipulację.
Książka dostępna pod linkiem.
Fragment:
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
