ŚwiatZakaz pozostawania u kogoś na noc. Brytyjczycy kpią

Zakaz pozostawania u kogoś na noc. Brytyjczycy kpią

Big Ben
Big Ben / Źródło: Flickr / Norbert Reimer/CC BY-SA 2.0
Dodano
W Wielkiej Brytanii w związku z sytuacją epidemiologiczną wprowadzono w tym tygodniu zakaz pozostawania u kogoś na noc. Teraz rządzący mierzą się z falą kpin.

Zakaz dotyczący przebywania u kogoś w domu na noc bez uzasadnionej przyczyny został wprowadzony w poniedziałek. Jednocześnie brytyjski rząd zakazał organizowania zgromadzeń z udziałem dwóch lub więcej osób w zamkniętych przestrzeniach i więcej niż sześciu osób na przestrzeniach otwartych. Od zakazów są oczywiście wyjątki, ale teraz rządzący muszą się mierzyć z falą kpin.

Oficjalnie zakaz wprowadzono, by ludzie nie pozostawali w nocy poza domem. Rządzący w Wielkiej Brytanii przekonują, że jest to podyktowane troską o bezpieczeństwo związane z koronawirusem. Jednak w sensowność zakazu wątpią nawet niektórzy posłowie rządzącej Partii Konserwatywnej.

Czytaj także:
Wyłapywanie kontaktów osób zakażonych koronawirusem. Wielka Brytania ma nowy system

/ Źródło: BBC

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także