-
Wielkie dni awangardy
Wiesław Chełminiak I Od kubizmu do abstrakcji. Sto lat temu sztuka zmieniała się tak szybko, że trudno było za nią nadążyć
OpinieDoRzeczy+KulturaRozrywka
-
Od Chaplina do Martina
Dwuczęściowy film dokumentalny, którego bohaterem jest Steve Martin, ma tylko jedną wadę – jest zbyt krótki.
OpinieKulturaRozrywkaDoRzeczy+
Piotr Gociek
-
Złote chłopaki
Oglądanie na żądanie I Pobili Niemców w dyscyplinie wymagającej nieludzkiej precyzji, ciężkiej pracy, wytrzymałości i najwyższej dyscypliny.
OpinieRozrywkaDoRzeczy+
Piotr Gociek
-
Noc na Ziemi
Poczytanki I Gdzie się podziały londyńskie noce?” – pyta Sukhdev Sandhu. „Były takie czasy, dobrze ponad sto lat temu, kiedy londyńską noc okrzyknięto jednym ze wspanialszych wiktoriańskich cudów” – przypomina.
OpinieKulturaDoRzeczy+
Piotr Gociek
-
Imperatorka
Na „Cowboy Carter” Beyoncé w niekonwencjonalny sposób podchodzi nie tylko do country, lecz także do folku, gospel czy americany. Wokalistka, zakładając kowbojskie buty, zaprasza na intensywny kurs historii „czarno-białej” popkultury....
OpinieRozrywkaDoRzeczy+
-
Wygooglowana demokracja
Mariusz Jagóra I Jasne jest, że google̕owskiej sztucznej inteligencji nie brakuje uprzedzeń, jest nimi wręcz przepełniona. Jednak jaki jest tego cel i dlaczego to ma znaczenie?
OpinieDoRzeczy+
-
Franciszek rozpoczął "wielką przebudowę"
Kościół katolicki w Polsce zajmuje się głównie sobą: wyborami do prezydium Konferencji Episkopatu, zmianami w diecezjach, dyskusją o modelu finansowania czy organizacją lekcji religii w szkołach.
OpinieReligiaDoRzeczy+
Paweł Chmielewski
-
Kemaliści wracają do gry
Teresa Stylińska I Gdy Recep Tayyip Erdoğan, prezydent Turcji, wygrywa wybory, wraz z nim zawsze wygrywa demokracja – tak przynajmniej ma on zwyczaj od lat ogłaszać.
OpinieDoRzeczy+
-
Czekając na Rosję
Nie wszyscy Ukraińcy na terenach przyfrontowych popierają swój kraj. Wielu szczerze czeka na „wyzwolenie” przez Rosję. Nazywani są żdunami.
OpinieDoRzeczy+
Maciej Pieczyński
-
Dom za cztery złote?
Amerykańskie Baltimore oferuje potencjalnym nabywcom domy za jednego dolara. Domy za jedno euro wciąż można też kupić w słonecznych Włoszech. Tanie jak barszcz nieruchomości można również nabyć w Grecji, a nawet w Szwajcarii czy Japonii.
OpinieEkonomiaDoRzeczy+
Jacek Przybylski