Niemcy: Niezaszczepieni przy przyjęciach na OIOM-y oszukują, że przyjęli szczepionkę

Niemcy: Niezaszczepieni przy przyjęciach na OIOM-y oszukują, że przyjęli szczepionkę

Dodano: 7
Szczepienia w Niemczech, zdjęcie ilustracyjne
Szczepienia w Niemczech, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Flickr / Marco Verch (CC BY 2.0)
Wielu pacjentów twierdzi, że przyjęło szczepionkę przeciw COVID-19, choć nie jest to prawdą. Lekarze alarmują, że może to być groźne dla zdrowia.

Spośród 49 pacjentów na oddziale intensywnej terapii COVID-19 w hamburskich klinikach Asklepios aż 32 nie miało ochrony w postaci szczepień. Podczas przyjęć na oddział informacje udzielane przez pacjentów na temat ich statusu szczepień często okazywały się nieprawdziwe – informuje w czwartek „Die Welt”.

Jak potwierdza rzecznik prasowy szpitala w Hamburgu, „czasami nawet dwie trzecie pacjentów na oddziałach intensywnej terapii jest niezaszczepionych, mimo że ich udział w populacji Hamburga wynosi poniżej 9 procent”.

Prawdziwa informacja jest potrzebna lekarzom

Rzecznik potwierdził, że pacjenci często przy przyjmowaniu na oddział twierdzili, że zostali zaszczepieni, co później przy dokładniejszej weryfikacji okazywało się nieprawdą.

„To może być niebezpieczne, ponieważ ważne jest, aby lekarze prowadzący leczenie znali dokładny stan szczepień pacjenta, aby zapewnić mu najlepszą możliwą opiekę” – dodaje przedstawiciel klinik Asklepios.

Na podobne zjawisko wskazywał już w listopadzie Stefan Kluge, szef oddziału intensywnej terapii w Szpitalu Uniwersyteckim Hamburg-Eppendorf (UKE), wskazując, że „90 procent naszych pacjentów OIOM nie jest zaszczepionych, mimo że występują u nich prawie wszystkie czynniki wysokiego ryzyka, takie jak starszy wiek, nadwaga, wysokie ciśnienie krwi czy cukrzyca”.

Rekordy zakażeń

Liczba zakażeń koronawirusem w Niemczech szybko wzrasta. Na północy kraju padają obecnie rekordy infekcji. Na przykład w Lubece liczba zachorowań nigdy nie była tak wysoka jak obecnie. To sprawia, że tamtejsze laboratoria pracują na najwyższych obrotach.

W ciągu ostatniego tygodnia liczba próbek wzrosła czterokrotnie - mówi ARD lekarz medycyny z Lubeki i przewodniczący związku zawodowego niemieckich lekarzy laboratoryjnych Andreas Bobrowski. "Obecnie w naszym laboratorium mamy 50 proc. pozytywnych testów. Nikt nie spodziewał się, że to tak wybuchnie" – oświadczył.

Źródło: PAP
 7
Czytaj także