Rosja chce cenzurować doniesienia o Ukrainie

Rosja chce cenzurować doniesienia o Ukrainie

Dodano: 
Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji
Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji Źródło: PAP/EPA / REUTERS POOL
Rosyjski regulator komunikacyjny Roskomnadzor grozi lokalnym serwisom pociągnięciem do odpowiedzialności, jeśli nie zaprzestaną informowania o sytuacji na Ukrainie.

Rosyjski urząd ds. komunikacji, technologii informacyjnej oraz mass mediów grozi 10 lokalnym serwisom informacyjnym, że ograniczy dostęp do ich publikacji, jeśli te nie przestaną informować o działaniach rosyjskich wojsk na Ukrainie.

Rosyjska cenzura

Urząd określił rozpowszechniane przez media informacje jako "fałszywe" oraz zakazał, w odniesieniu do rosyjskiej operacji wojskowej na Ukrainie, używania takich zwrotów jak "atak, inwazja lub wypowiedzenie wojny”.

W wezwaniach wysłanych do redakcji serwisów regulator skarżył się na rzekomo "fałszywe informacje”, które dziennikarze publikowali na temat ostrzału ukraińskich miast i śmierci cywilów spowodowanej przez rosyjskie siły zbrojne.

Redakcje zagrożone sankcjami to: Echo of Moscow, InoSMI, Mediazona, New Times, TV Rain, Svobodnaya Pressa, Krym.Realii, Novaya Gazeta, Zhurnalist i Lenizdat.

Redaktor Nowej Gazety Dmitrij Muratow zdobył Pokojową Nagrodę Nobla w 2021 r. Niektóre z tych placówek są określane przez rosyjskie władze jako zagraniczni agenci wrodzy Rosji.

"Dopóki powyższe niedokładne informacje nie zostaną usunięte, dostęp do tych źródeł będzie ograniczony” – czytamy w oświadczeniu rosyjskiego urzędu.

"Roskomnadzor zdecydowanie zaleca, aby redakcje mediów przed publikacją (nadawaniem) materiałów zgodnie z art. 49 ustawy o środkach masowego przekazu ustaliły ich autentyczność” – dodano. "Podkreślamy, że dokładne i zweryfikowane informacje są dostępne w oficjalnych rosyjskich źródłach informacji”.

Ukraina zaatakowana

Rosyjska inwazja na Ukrainę rozpoczęła się w czwartek rano od ataku z trzech kierunków – od północy (z terytorium Białorusi), wschodu i południa. MON Rosji padał w sobotę, że wojsko użyło pocisków manewrujących z powietrza i morza do przeprowadzania nocnych ataków na cele wojskowe na Ukrainie.

Dotąd rosyjskie ataki koncentrowały się na odcinku północnym, północno-wschodnim oraz południowym. Jak jednak poinformował w sobotę mer Lwowa, w pobliżu miasta wylądował oddział rosyjskich spadochroniarzy. Atak został jednak odparty przez ukraińskie siły. Lwów jest położony w zachodniej części kraju, niedaleko od granicy z Polską.

Najcięższa sytuacja panuje w Kijowie. Stolica kraju znajduje się pod ciężkim ostrzałem rakietowym i artyleryjskim ze strony rosyjskich oddziałów. Mer miasta Witalij Kliczko apeluje do mieszkańców o szukanie schronienia.

Czytaj też:
Sankcje. Francja przejęła statek pływający pod banderą Rosji
Czytaj też:
Zachodni wywiad: Rosjanie napotkali znacznie silniejszy opór, niż się spodziewali
Czytaj też:
Mer Lwowa: Siły ukraińskie odparły atak Rosjan w pobliżu miasta

Źródło: CNN
Czytaj także