Rosyjski bloger ujawnił ogromne straty Rosji w Awdijiwce. Miał popełnić samobójstwo

Rosyjski bloger ujawnił ogromne straty Rosji w Awdijiwce. Miał popełnić samobójstwo

Dodano: 
Wojna na Ukrainie, rosyjscy żołnierze, zdjęcie ilustracyjne
Wojna na Ukrainie, rosyjscy żołnierze, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / SERGEI ILNITSKY
Popularny rosyjski bloger militarny, Andriej "Murz" Morozow, ujawnił straty, jakie zdobywając Awdijiwkę poniosła Rosja. Mężczyzna miał popełnić samobójstwo.

Kiedy kończyły się czteromiesięczne walki o Awdijiwkę, Andriej Morozow, popularny bloger militarny, podsumował bitwę na swoim kanale na Telegramie. "Od października. Od Niewielskiego do Nowosiełowki. Straty bezpowrotne (chodzi o zabitych i ciężko rannych) z naszej strony to 16 tys. I około 300 sztuk rozbitej techniki" – napisał. Podał, że Ukraina straciła w tym czasie, według "Murza", od 5 do 7 tys. żołnierzy. Jego kanał na Telegramieśledzi ponad 100 tys. obserwatorów.

Sprzyjający Kremlowi telegramowy kanał "Dwóch majorów" napisał: "Po skandalu medialnym, dowiedział się, że wzywają go do dowództwa. Dzisiaj jego towarzysze zawiadomili, że jest martwy". Wiadomość o śmierci Morozowa potwierdziła państwowa agencja informacyjna TASS. Mężczyzna miał się zastrzelić.

Warto wskazać, że oficjalna narracja Kremla dot. Awdijiwki była zupełnie inna od tej, którą prezentował Morozow. Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu określił rosyjskie straty jako "minimalne".

twitter

Kim był Morozow?

Jak opisuje Biełsat, "Morozow był jednym z tak zwanych niewygodnych korespondentów wojennych Kremla. Szeroko i aktywnie pisał o problemach systemowych w rosyjskiej armii, krytykował jej dowództwo i ujawniał informacje niewygodne dla wojskowego i politycznego kierownictwa. Robił to od czasu pierwszej rosyjskiej agresji i wojny w Donbasie w 2014 roku oraz rosyjskiej interwencji wojskowej w Syrii, którą aktywnie komentował na swoim blogu na LiveJournal, platformie popularnej wówczas w rosyjskojęzycznym segmencie internetu".

"Murz" walczył na Ukrainie od 2014 roku i był jednym z bliskich współpracowników Igora Girkina-Striełkowa, który często cytował blogeraprzed swoim aresztowaniem. "Większość jego wpisów w ostatnich miesiącach koncentrowała się na krytykowaniu rosyjskich dowódców i zbieraniu pomocy dla żołnierzy. Na stronach swojego publicznego bloga często angażował się w polemikę ze swoimi przeciwnikami. Kłótnie często przybierały dość ostry charakter" – czytamy.

Czytaj też:
"Nie ma powodu, aby to ukrywać". Zła wiadomość dla Ukrainy
Czytaj też:
"Gdy wojska staną na granicach Polski". Niepokojące słowa rosyjskiego dyplomaty

Źródło: X / Biełsat/wyborcza.pl
Czytaj także