Zamach na krytyka Rosji i Ukrainy
  • Maciej PieczyńskiAutor:Maciej Pieczyński

Zamach na krytyka Rosji i Ukrainy

Dodano: 
Flagi Rosji i Ukrainy
Flagi Rosji i Ukrainy Źródło: Unsplash / Zulfugar Karimov
Satyryk Siemion Skriepiecki wyśmiewał Putina, Zełenskiego i rosyjską opozycję. W polskich mediach pisze się głównie o kremlowskim śladzie. Tymczasem na liście wrogów Ukrainy przy nazwisku zabitego widnieje adnotacja: „został zlikwidowany”

Nazwisko Skriepieckiego widniało na liście sporządzanej przez centrum Myrotworeć – organizację, która publikuje na swojej stronie internetowej dane osób zagrażających bezpieczeństwu Ukrainy W środę 15 czerwca o godz. 10 na jednym z parkingów w Białej Podlaskiej rozległy się strzały. W biały dzień w centrum polskiego miasta nieznany sprawca zastrzelił 44-letniego obywatela Federacji Rosyjskiej. „Zabity Rosjanin to znany krytyk Putina”. „Zastrzelono krytyka Putina”. „Krytykował Putina, dostawał groźby”. Takimi nagłówkami polskie portale informowały swoich odbiorców o tym, co się wydarzyło. Wymowa była jasna: kremlowskie służby specjalne na terenie Polski zlikwidowały swojego wroga. Rosja już tu jest! I zabija ludzi w jednym z krajów flanki wschodniej NATO! Oczywiście niewykluczone, że był to wyrok wykonany na rozkaz Moskwy. W momencie, gdy piszę te słowa, nie ma żadnych jednoznacznych dowodów. Są tylko poszlaki i podejrzenia. Niemniej wystarczy bliżej przyjrzeć się sprawie, by się przekonać, że nie tylko Rosjanom mogło zależeć na likwidacji krytyka Władimira Putina.

18 czerwca Donald Tusk poinformował: „Podejrzewany o udział w zabójstwie Rosjanina w Białej Podlaskiej zatrzymany przez lubelskich policjantów i ABW! Posługuje się gruzińskim paszportem. Służby pracują nad ustaleniem zleceniodawcy”. Według doniesień Radia Zet zatrzymany mężczyzna najprawdopodobniej nie był bezpośrednim wykonawcą egzekucji.

Artykuł zostanie opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Księgarnia Do RzeczyKsiążki Macieja Pieczyńskiego
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy
Czytaj także