To ośrodek szkoleniowy brytyjskiej armii przeznaczony dla młodych rekrutów. Cztery kobiety powiedziały BBC, że jako 17-latki miały tam paść ofiarą napaści seksualnych i molestowania.
Była posłanka Sarah Atherton, która służyła wcześniej w Korpusie Wywiadowczym armii, uważa, że zaufanie społeczne do placówki może zostać przywrócone "tylko poprzez niezależne dochodzenie". Podobnego zdania jest posłanka Emma Lewell.
"Gdyby była to jakakolwiek inna szkoła lub placówka, w której przebywają dzieci, zostałaby zamknięta" – stwierdziła.
Setki skarg dotyczących niewłaściwych zachowań seksualnych
Skala problemu może być znacznie większa. Z danych brytyjskiego Ministerstwa Obrony wynika, że od stycznia 2018 r. do czerwca 2025 r. w AFC złożono 176 skarg dotyczących niewłaściwych zachowań o charakterze seksualnym. Z kolei policja North Yorkshire poinformowała BBC, że tylko w ciągu roku do czerwca otrzymała 16 zgłoszeń dotyczących przestępstw seksualnych związanych z placówką. Obejmowały one m.in. napaści seksualne, podglądactwo i obnażanie się.
Jedna z kobiet, przedstawiona przez BBC jako Tilly, opowiedziała, że miała 17 lat, gdy została zgwałcona przez kilku rówieśników odbywających szkolenie.
"Zaczęli zdejmować ze mnie ubrania, a potem robili rzeczy, na które się nie zgadzałam. Zostałam zgwałcona przez kilku młodych żołnierzy w moim wieku. Trwało to godzinami. Czułam się jak kawałek mięsa" – relacjonowała.
Matka innej rekrutki, Amy, przekazała natomiast, że jej córka podczas szkolenia miała być niemal codziennie molestowana. Ponieważ zamek w jej pokoju nie działał, dziewczyna miała spać przy drzwiach, aby uniemożliwić młodym mężczyznom wejście do środka.
Politycy żądają niezależnego śledztwa
Dwaj posłowie Liberalnych Demokratów, Tom Gordon i James MacCleary, zwrócili się do ministra obrony o niezależne zbadanie "kultury, przywództwa i praktyk dotyczących ochrony" młodych osób w placówce. Ich zdaniem należy ustalić nie tylko okoliczności konkretnych zarzutów, ale również sprawdzić, czy w systemie istnieją bariery powstrzymujące ofiary przed zgłaszaniem nadużyć.
Problem nie ogranicza się jednak do jednego ośrodka. Raport Ministerstwa Obrony wykazał, że 67 proc. kobiet służących w brytyjskich siłach zbrojnych doświadczyło w ciągu poprzednich 12 miesięcy co najmniej jednego zachowania o charakterze seksualnym. Wśród mężczyzn odsetek ten wyniósł 34 proc.
Brytyjska armia zapewnia, że "niedopuszczalne i przestępcze zachowania nie mają absolutnie żadnego miejsca w naszych siłach zbrojnych". Wprowadzono również reformy mające zapewnić ofiarom większe wsparcie poza bezpośrednim wojskowym łańcuchem dowodzenia.
Army Foundation College pozostaje największym w Wielkiej Brytanii wojskowym ośrodkiem szkoleniowym dla osób poniżej 19. roku życia. Trafiają tam wszyscy 16-latkowie przyjmowani do brytyjskiej armii.
Czytaj też:
Który kraj ma najlepszy wywiad w Europie? Polska w pierwszej dziesiątce
