Świat"To jest ostatnia próba Kościoła". Kard. Müller ogłasza „Manifest Wiary”

"To jest ostatnia próba Kościoła". Kard. Müller ogłasza „Manifest Wiary”

Kardynał Gerhard Ludwig Müller, były Prefekt Kongregacji Nauki Wiary
Kardynał Gerhard Ludwig Müller, były Prefekt Kongregacji Nauki Wiary / Źródło: PAP / Tomasz Koryszko
Dodano 112
Milczenie o tych i innych prawdach wiary albo też nauczanie tego, co jest im przeciwne, jest najgorszym oszustwem, któremu Katechizm stanowczo się sprzeciwia –  podkreśla w "Manifeście Wiary" były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał Gerhard Müller. Duchowny przypomina w dokumencie o dogmatycznych prawdach wiary i mówi o „ostatniej próbie Kościoła”.

Kardynał Müller opublikował "Maniferst Wiary" w siedmiu językach, odnosząc się do wielu kontrowersyjnych kwestii związanych z nauczaniem Kościoła – jak przyjmowanie komunii świętej przez osoby rozwiedzione czy kapłaństwo kobiet. Chociaż w "Manifeście" nie ma bezpośredniego nawiązania do nauczania Franciszka, jest on postrzegany jako odpowiedź i komentarz do wielu wypowiedzi papieża.


Czytaj Więcej – Wywiad z kard. Gerhardem L. Müllerem, byłym prefektem Kongregacji Nauki Wiary w "Do Rzeczy"


Kardynał Müller na początku dokumentu podkreśla: "Wobec coraz bardziej rozszerzającego się zamieszania w nauczaniu wiary, wielu biskupów, kapłanów, zakonników i świeckich Kościoła Katolickiego poprosiło mnie o złożenie publicznego świadectwa Prawdzie Objawienia. Jest zadaniem właściwym pasterzom prowadzić ludzi im powierzonych na drodze do zbawienia, to zaś może dziać się jedynie wówczas, gdy taka droga jest znana oraz gdy oni sami jako pierwsi nią podążają".

Dalej duchowny odnosi się m.in. do kwestii relacji Kościoła Katolickiego z innymi religiami. W tym kontekście warto przypomnieć, że kilka dni temu zakończyła się pielgrzymka papieża Franciszek na Półwysep Arabski. Podczas wizyty w Zjednoczonych Emiratów Arabskich Ojciec Święty rozmawiał m.in. z imamem uniwersytetu al-Azhar w Kairze, Ahmadem al-Tayebem, wspólnie z którym podpisał deklarację, dot. budowania nowego rozdziału w relacjach między chrześcijaństwem a islamem. W dokumencie napisano m.in., że "różnorodność religii" jest zgodna z wolą Boga.

Czytaj także:
Kult pozornej wolności i jego skutki

Tymczasem Kardynał Müller pisze: „Sedno wiary wszystkich chrześcijan leży w wyznaniu Najświętszej Trójcy. Staliśmy się uczniami Jezusa, dziećmi i przyjaciółmi Boga, poprzez chrzest w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Rozróżnienie trzech Osób w Boskiej jedności (254) wyznacza fundamentalną różnicę w wierze w Boga oraz w obrazie człowieka w porównaniu z innymi religiami. Po rozpoznaniu Chrystusa, widma znikają. On jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, który wcielił się w łonie Dziewicy Maryi dzięki działaniu Ducha Świętego (…) Dlatego też Pierwszy List świętego Jana Apostoła odnosi się do tego, kto neguje Jego bóstwo, jak do Antychrysta (1 J 2, 22), albowiem Jezus Chrystus, Syn Boga, jest odwiecznie współistotny Bogu, swojemu Ojcu (663). Z wielką stanowczością należy stawić czoła pojawieniu się dawnych herezji, które w Jezusie Chrystusie widziały jedynie wybitną osobę, brata czy przyjaciela, proroka czy przykład moralności”.

Cała treść „Manifestu Wiary” kardynała Gerharda Müllera poniżej

MANIFEST WIARY

„Niech się nie trwoży wasze serce!” (J 14,1)

Wobec coraz bardziej rozszerzającego się zamieszania w nauczaniu wiary, wielu biskupów, kapłanów, zakonników i świeckich Kościoła Katolickiego poprosiło mnie o złożenie publicznego świadectwa Prawdzie Objawienia. Jest zadaniem właściwym pasterzom prowadzić ludzi im powierzonych na drodze do zbawienia, to zaś może dziać się jedynie wówczas, gdy taka droga jest znana oraz gdy oni sami jako pierwsi nią podążają. Dlatego właśnie napominał Apostoł: „Przekazałem wam na początku to, co przejąłem” (1 Kor 15, 3). Dziś wielu chrześcijan nie zna już nawet podstaw wiary, przy rosnącym wciąż niebezpieczeństwie, że nie znajdą już drogi, która prowadzi do życia wiecznego. Jednakowoż, podstawowym zadaniem Kościoła pozostaje prowadzić ludzi do Jezusa Chrystusa, Światłości narodów (Lumen gentium 1). W tej sytuacji powstaje pytanie, jak znaleźć właściwy kierunek. Według Jana Pawła II, Katechizm Kościoła Katolickiego stanowi „pewną normę nauczania wiary” (Fidei depositum IV). Został on napisany dla umocnienia braci i sióstr w wierze, wierze wystawionej na ciężką próbę przez „dyktaturę relatywizmu”.

Bóg Trójjedyny, objawiony w Jezusie Chrystusie

Sedno wiary wszystkich chrześcijan leży w wyznaniu Najświętszej Trójcy. Staliśmy się uczniami Jezusa, dziećmi i przyjaciółmi Boga, poprzez chrzest w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Rozróżnienie trzech Osób w Boskiej jedności (254) wyznacza fundamentalną różnicę w wierze w Boga oraz w obrazie człowieka w porównaniu z innymi religiami. Po rozpoznaniu Chrystusa, widma znikają. On jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, który wcielił się w łonie Dziewicy Maryi dzięki działaniu Ducha Świętego. Słowo, które stało się ciałem, Syn Boga, jest jedynym Zbawicielem świata (679) i jedynym Pośrednikiem miedzy Bogiem i ludźmi (846). Dlatego też Pierwszy List świętego Jana Apostoła odnosi się do tego, kto neguje Jego bóstwo, jak do Antychrysta (1 J 2, 22), albowiem Jezus Chrystus, Syn Boga, jest odwiecznie współistotny Bogu, swojemu Ojcu (663). Z wielką stanowczością należy stawić czoła pojawieniu się dawnych herezji, które w Jezusie Chrystusie widziały jedynie wybitną osobę, brata czy przyjaciela, proroka czy przykład moralności. On jest przede wszystkim Słowem, które było u Boga i które jest Bogiem, Synem Ojca, który przyjął naszą ludzka naturę, aby nas odkupić i który przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Jego samego uwielbiamy w jedności z Ojcem i Duchem Świętym, jako jedynego i prawdziwego Boga (691).

Kościół

Jezus Chrystus założył Kościół, widzialny znak i narzędzie zbawienia, który trwa w Kościele Katolickim (816). Dał swojemu Kościołowi, który „zrodził się z boku umierającego na krzyżu Chrystusa” (766), sakramentalną strukturę, która trwać będzie aż do pełnego wypełnienia się Królestwa (765). Chrystus-Głowa oraz wierni, jako członki Ciała, są jedną i tą sama osobą mistyczną (795), dlatego też Kościół jest święty, ponieważ Chrystus, jedyny Pośrednik, uczynił ją na ziemi widzialnym organizmem i nieustannie go podtrzymuje (771). Poprzez Kościół odkupieńcze dzieło Chrystusa uobecnia się w czasie i przestrzeni poprzez celebrowanie sakramentów świętych, przede wszystkim Ofiary eucharystycznej, Mszy świętej (1330). Kościół władzą Chrystusa przekazuje Boskie Objawienie, które „obejmuje także wszystkie treści nauki, łącznie z moralnością, bez których zbawcze prawdy wiary nie mogą być strzeżone, wykładane czy zachowywane” (2035).

Porządek sakramentalny

Kościół jest w Jezusie Chrystusie powszechnym sakramentem zbawienia (776). Nie świeci własnym światłem, ale odbija niejako światło Chrystusa, które lśni na Jego obliczu, a to dzieje się tylko wtedy, gdy punktem odniesienia nie są opinia większości czy też duch czasów, ale raczej prawda objawiona w Jezusie Chrystusie, który powierzył Kościołowi Katolickiemu pełnię łaski i prawdy (819): On sam jest obecny w sakramentach Kościoła.

Kościół nie jest utworzonym przez człowieka stowarzyszeniem, którego struktura mogłaby być modyfikowana przez jego członków według własnego upodobania: Kościół jest pochodzenia Bożego. „Sam Chrystus jest źródłem posługi w Kościele. On ją ustanowił, wyposażył we władzę oraz wyznaczył posłanie, ukierunkowanie i cel” (874). Także dziś pozostaje w mocy napomnienie Apostoła, według którego przeklętym jest każdy, kto głosiłby inną Ewangelię, „nawet my lub anioł z nieba” (Ga 1, 8). Przekazywanie wiary jest nierozerwalnie związane z ludzką wiarygodnością jej przekazicieli: ci zaś, w niektórych przypadkach, opuścili tych, którzy zostali im powierzeni, wstrząsając nimi i poważnie szkodząc ich wierze. W ich przypadku wypełnia się słowo Pisma: „Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli” (2 Tm 4, 3).

Zadaniem Magisterium Kościoła względem ludu Bożego jest: „chronić go przed wypaczeniami i słabościami”, aby miał „możliwość wyznawania bez błędu autentycznej wiary” (890). To odnosi się szczególnie do siedmiu sakramentów. Najświętsza Eucharystia jest „źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego” (1324). Ofiara eucharystyczna, w której Chrystus włącza nas w swoją ofiarę Krzyża, ma na celu najgłębsze zjednoczenie z Nim (1382). Dlatego też Pismo Święte udziela napomnień odnośnie warunków przyjmowania Komunii świętej: „Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej” (1 Kor 11, 27), zatem „Jeśli ktoś ma świadomość grzechu ciężkiego, przed przyjęciem Komunii powinien przystąpić do sakramentu pojednania” (1385). Z wewnętrznej logiki sakramentu wynika, że rozwiedzeni żyjący w związkach cywilnych, których sakramentalne małżeństwo przed Bogiem jest wciąż ważne, podobnie jak i wszyscy ci chrześcijanie, którzy nie są w pełnej komunii z wiarą katolicką, wreszcie wszyscy ci, którzy nie są odpowiednio usposobieni, nie mogą owocnie przyjąć Najświętszej Eucharystii (1457), ponieważ w ten sposób nie prowadzi ich ona do zbawienia. Wyjaśnianie tego jest uczynkiem miłosierdzia względem duszy.

Uznanie grzechów w spowiedzi świętej przynajmniej jeden raz w roku stanowi jedno z przykazań Kościoła (2042). Kiedy wierzący nie wyznają już swoich grzechów, otrzymując ich odpuszczenie, próżnym staje się zbawienie przyniesione przez Chrystusa; On przecież stał się człowiekiem, aby odkupić nas od naszych grzechów. Władza przebaczenia, którą Zmartwychwstały przekazał Apostołom i ich następcom w biskupstwie i kapłaństwie, odpuszcza grzechy ciężkie i powszednie popełnione po chrzcie. Obecna praktyka spowiedzi uwidacznia, że sumienia wierzących nie są dziś wystarczająco formowane. Miłosierdzie Boże jest nam dane, abyśmy wypełniali Jego przykazania i tak przylgnęli do Jego woli, nie zaś abyśmy unikali wezwania do nawrócenia (1458).

„Kapłan prowadzi dalej dzieło odkupienia na ziemi” (1589). Święcenia, które nadają kapłanowi „świętą władzę” (1592), są nie do zastąpienia, ponieważ poprzez nie Jezus staje się sakramentalnie obecny w swoim zbawczym działaniu. Kapłani wybierają dobrowolnie celibat jako „znak nowego życia” (1579). Chodzi o dar z siebie samego na służbę Chrystusa i Jego Królestwa, które nadchodzi. Aby udzielić ważnie święceń w trzech stopniach tego sakramentu, Kościół czuje się związany wyborem dokonanym przez samego Pana, „z tego powodu nie są możliwe święcenia kobiet” (1577). W tym kontekście, mówienie o dyskryminacji kobiety jawi się wyraźnie jako błędne rozumienie tego sakramentu, który nie dotyczy ziemskiej władzy, ale reprezentowania Chrystusa, Oblubieńca Kościoła.

Prawo moralne

Wiara i życie są nierozłączne, albowiem wiara bez uczynków spełnionych w Panu jest martwa (1815). Prawo moralne jest dziełem Bożej Mądrości i prowadzi człowieka do obiecanego szczęścia (1950). W związku z tym, „wyznacza człowiekowi drogę praktykowania dobra i osiągania jego celu” (1955). Jego przestrzeganie jest konieczne u wszystkich osób dobrej woli, aby osiągnąć wieczne zbawienie. Ten kto umiera w grzechu ciężkim bez żalu pozostanie na zawsze oddzielonym od Boga (1033). To prowadzi do praktycznych konsekwencji w życiu chrześcijan, pośród których należy wymienić te częściej dziś lekceważone (por. 2270-2283; 2350-2381). Prawo moralne nie jest ciężarem, ale jest częścią tej prawdy, która wyzwala (por. J 8, 32) i poprzez którą chrześcijanin przemierza drogę zbawienia, prawdy, która nie może być relatywizowana.

Życie wieczne

Wielu pyta się dziś, dlaczego Kościół wciąż istnieje skoro sami biskupi wolą działać jako politycy niż jako nauczyciele głosić Ewangelię. Spojrzenie nie powinno zatrzymywać się na kwestiach drugorzędnych, jednak bardziej niż kiedykolwiek jest koniecznym, aby Kościół podjął się właściwego mu zadania. Każde ludzkie istnienie ma nieśmiertelną duszę, która przy jego śmierci odłącza się od ciała, jednak w nadziei na zmartwychwstanie umarłych (366). Śmierć czyni definitywną decyzję człowieka za lub przeciw Bogu. Wszyscy muszą przejść sąd szczegółowy natychmiast po śmierci (1021): albo będzie jeszcze konieczne oczyszczenie albo człowiek pójdzie bezpośrednio ku szczęściu wiecznemu i będzie mu umożliwione oglądanie Boga twarzą w twarz. Istnieje jednak także straszna możliwość, że osoba, aż do końca, pozostanie w sprzeczności z Bogiem: odrzucając definitywnie Jego miłość, bezpośrednio potępi się na wieki (por. 1022). „Bóg stworzył cię bez ciebie, ale nie zbawia cię bez ciebie” (1847). Wieczność kary piekielnej jest straszną rzeczywistością, która – według świadectwa Pisma świętego – dotyczy tych wszystkich, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego” (1035). Chrześcijanin przechodzi przez ciasna bramę, „bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą” (Mt 7, 13).

Milczenie o tych i innych prawdach wiary albo też nauczanie tego, co jest im przeciwne, jest najgorszym oszustwem, któremu Katechizm stanowczo się sprzeciwia. To jest ostatnia próba Kościoła, polegająca na „oszukańczej religii, dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy” (675). To jest oszustwo Antychrysta, który nadchodzi „z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia” (2 Tes 2, 10).

Wezwanie

Jako robotnicy w winnicy Pana, nosimy wszyscy odpowiedzialność przypominania tych podstawowych prawd, trzymając się mocno tego, co sami otrzymaliśmy. Chciejmy mieć odwagę, aby przebyć drogę Jezusa Chrystusa z determinacją, tak by osiągnąć życie wieczne, idąc za Jego przykazaniami (2075).

Prośmy Pana, aby dał nam w pełni poznać, jak wieli jest dar katolickiej wiary, poprzez który otwiera się brama życia wiecznego. „Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi” (Mk 8, 38). Dlatego też wzmacniamy wiarę wyznając prawdę, którą jest sam Jezus Chrystus.

Pouczenie, które Paweł, Apostoł Jezusa Chrystusa, daje swojemu współpracownikowi i następcy Tymoteuszowi, skierowane jest w szczególny sposób do nas, biskupów i kapłanów. Pisał on: „Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie! (2 Tm 4, 1-5).

Oby Maryja, Matka Boga, wybłagała nam łaskę trwania w wyznawaniu prawdy Jezusa Chrystusa bez zachwiania.

W jedności wiary i modlitwy.
Gerhard Kardynał Müller
Prefekt Kongregacji Nauki Wiary w latach 2012-2017

Numery w tekście odnoszą się do Katechizmu Kościoła Katolickiego

Czytaj także:
Z perspektywy kardynała
Czytaj także:
Burza po słowach papieża. "Musiał wiedzieć, że niszczy w ten sposób autorytet św. Jana Pawła II"

/ Źródło: lifesitenews.com/wzasiegu.pl
/ zma
 112
  • +RCH+ IP
    Niezależnie od czasu, warto przywdziać zbroję Chrystusowej wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. Powierzyć opiece Maryi nasze rodzime ''pusillus grex''. Troszczyć się o sakramentalną osłonę w czasach każdej - nie tylko ostatniej - próby Kościoła, który dotąd powstrzymywał i nie ustępował miejsca ujawnieniu się największego oszustwa i największego odstępstwa. Wytrwać w majestacie prawa moralnego, modlitwie o łaskę oraz odwagę stawania w prawdzie Ewangelii przeciwko dyktaturze relatywizmu i politycznej poprawności. A jeśli trzeba będzie - nawet w obliczu kosmicznego wstrząsu - wytrwać w gotowości do poświęcenia na ostateczną Paschę, ponowne przyjście Chrystusa i Jego zwycięstwo. Bo kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • SOP78 IP
      Ludzie XXI w. traktują wiarę jako bajkę, a Szatan, w którego nie wierzą , tylko "zaciera ręce". Kościół, nawet chyba przez samego biskupa Rzymu, traktowany jest bardziej jako instytucja charytatywna, niż miejsce, gdzie oddawana jest cześć Najwyższemu. A do tego dochodzi powszechna ignorancja filozoficzna i teologiczna. W efekcie muzułmanie zamieniają kościoły w meczety, a świat post-chrześcijański zamieszkały przez gatunek "homo festivus", nie dostrzega końca swojej cywilizacji
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • sorbarb IP
        Nie obchodzi mnie to, opuscilam prostytute na  7 wzgorzach
        Dodaj odpowiedź 2 2
          Odpowiedzi: 0
        • https://lifepetitions.com/petition/sign-cardinal IP
          Do „Manifestu wiary” autorstwa kardynała Müllera ukazała się petycja. Ludzie wspierajcie Kardynała, ostatni prawy głos Kościoła! Link w podpisie
          Dodaj odpowiedź 4 0
            Odpowiedzi: 0
          • Jezus ma swojego Boga IP
            (Izajasza 44:6) Oto, co rzekł Jehowa, Król Izraela i jego Wykupiciel, Jehowa Zastępów: Ja jestem pierwszy i ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga. (Micheasza 5:4) „I powstanie, i będzie pasł w sile Jehowy, w dostojeństwie imienia Jehowy, swego Boga. I na pewno będą mieszkać, gdyż on będzie wielki aż po krańce ziemi. (Jana 17:3) To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa.
            Dodaj odpowiedź 8 3
              Odpowiedzi: 2
            • Duszpasterstwo Akademickie IP
              "Po tym zabojstwie przestalem wierzyc w Boga" Czy to ksieza zabili? [PODCAST] Czyta Lukasz Hermanowski. Do odsluchania w Onet.

              https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/po-tym-zabojstwie-przestalem-wierzyc-w-boga-czy-to-ksieza-zabili-roberta-wojtowicza/jgk7cjs
              Dodaj odpowiedź 1 2
                Odpowiedzi: 1
              • JA KLAUDIUSZ IP
                JA KLAUDIUSZ

                Masz całkowitą rację! Walcz z lewactwem!
                Wybierz się do telewizji francuskiej i niemieckiej
                i powiedz im osobiście to co napisałeś!

                Dla wybranych:
                youtube

                Ten film powoduje że coraz bardziej pragnę
                aby był Ktoś kto nad tym wszystkim czuwa!
                Dzieje Mistrza dodają mi otuchy.

                Rzekłem.

                P.S.
                Nie jestem osobą duchowną.
                Jestem na wskroś astronomem i fizykiem.
                Dodaj odpowiedź 2 0
                  Odpowiedzi: 1
                • Piotr IP
                  A Tymon chyba był okrutnie skrzywdzony przez jednego z tych złych..
                  Dodaj odpowiedź 0 2
                    Odpowiedzi: 0
                  • Piotr IP
                    Ludzie nie odwracają się od Boga, tylko od pazerności i chamstwa jedi niektórych sług.
                    Dodaj odpowiedź 4 9
                      Odpowiedzi: 0
                    • Katolik IP
                      Tymon - jestem złym człowiekiem? Zrobisz ze mną to co Hitler i Stalin i cała marksistowska "nauka"? Czyli eksterminacja...,? Serio ? Nie daj z siebie zrobić nazisty. Myśl i Walcz o siebie.
                      Dodaj odpowiedź 10 0
                        Odpowiedzi: 0
                      • kaplicowy IP
                        Ble ble ble,wychodzi na to że pan w śmiesznej czapce widział biblię ale na czytanie zabrakło czasu.
                        Dodaj odpowiedź 3 22
                          Odpowiedzi: 0
                        • feldmarszałek.Duda IP
                          Z gęby jakiś taki podobny do szefa Gestapo.
                          Dodaj odpowiedź 4 22
                            Odpowiedzi: 0
                          • Któż jak Bóg! IP
                            Ostatnią próbą Kościoła jest intronizacja Chrystusa na Króla Polski, a potem na królów pozostałych państw, ergo oddanie własnej wolnej woli Chrystusowi!
                            Dodaj odpowiedź 14 4
                              Odpowiedzi: 0
                            • Drogi Pana są niepojęte IP
                              Skąd się wywodzi nauka o Trójcy?
                              The New Encyclopædia Britannica wyjaśnia: „W Nowym Testamencie nie spotykamy ani słowa Trójca, ani wyraźnego potwierdzenia tej doktryny, a Jezus i jego naśladowcy nie myśleli zaprzeczać Szemie ze Starego Testamentu: ‚Słuchaj, Izraelu: Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest’ (Powt. Pr. 6:4). (...) Doktryna ta kształtowała się stopniowo przez kilka stuleci wśród licznych sporów. (...) Pod koniec IV stulecia (...) dogmat Trójcy otrzymał postać w zasadzie obowiązującą po dziś dzień” (1976, Micropædia, t. 10, s. 126).
                              W New Catholic Encyclopedia czytamy: „Wyrażenie ‚jeden Bóg w trzech Osobach’ przyjęło się na stałe i zostało na dobre wcielone do chrześcijańskiego życia i wyznania wiary pod koniec IV stulecia. Dopiero to sformułowanie zasługuje na miano dogmatu Trójcy. U Ojców Apostolskich nie spotyka się niczego, co by w najmniejszym stopniu przypominało taki pogląd czy punkt widzenia” (1967, t. 14, s. 299).
                              W The Encyclopedia Americana znajdujemy następującą uwagę: „Chrystianizm wywodzi się z religii żydowskiej, a religia żydowska była ściśle unitarna [wierzono, że Bóg jest jedną osobą]. Drogi wiodącej z Jeruzalem do Nicei nie sposób uznać za prostą. Trynitaryzm z IV wieku nie był dokładnym odzwierciedleniem wczesnochrześcijańskiej nauki o naturze Boga; wprost przeciwnie, był odstępstwem od tej nauki” (1956, t. 27, s. 294L).
                              Według Nouveau Dictionnaire Universel „Platońska trójca — zwykłe przedstawienie w innej postaci starszych trójc czczonych przez dawniejsze ludy — to jakby racjonalna, filozoficzna trójca przymiotów, dająca początek trzem hipostazom, czyli osobom boskim, o których naucza się w kościołach chrześcijaństwa. (...) Stworzoną przez tego greckiego filozofa [Platona, IV w. p.n.e.] (...) koncepcję trójcy można spotkać we wszystkich starożytnych religiach [pogańskich]” (Paryż 1865-1870, red. M. Lachâtre, t. 2, s. 1467).
                              Jezuita John L. McKenzie mówi w swym Dictionary of the Bible: „Jedność natury trójcy osób określają wyrazy ‚osoba’ i ‚natura’, które są gr[eckimi] terminami filozoficznymi; właściwie w Biblii nigdzie nie ma tych wyrazów. Owe definicje trynitarskie wyłoniły się po długotrwałych sporach, w trakcie których te i inne wyrazy, jak ‚istota’ i ‚substancja’, niektórzy teologowie błędnie odnieśli do Boga” (Nowy Jork 1965, s. 899).
                              Dodaj odpowiedź 6 11
                                Odpowiedzi: 2
                              • Drogi Pana są pojęte IP
                                Szczepan jako pierwszy wspomniał o tym, że ujrzał w wizji Jezusa, który wrócił do nieba i zajął miejsce po prawicy Boga, co zapowiadał Psalm 110:1, (Dzieje 7:55, 56) A on, pełen ducha świętego, spojrzał w niebo i zobaczył chwałę Bożą oraz Jezusa stojącego po prawej stronie Boga. 56 I powiedział: „Widzę otwarte niebiosa i Syna Człowieczego stojącego po prawej stronie Boga”. Czego dowiadujemy się z tej wizji? Szczepan, napełniony duchem świętym, to znaczy czynną siłą Bożą, zobaczył Jezusa „stojącego po prawicy Boga”.
                                Nie ulega więc wątpliwości, że Jezus po zmartwychwstaniu do życia niebiańskiego nie stał się Bogiem, lecz był odrębnym bytem duchowym. I nie ma żadnej wzmianki o jakiejś trzeciej osobie obok Boga. Dominikanin Marie-Émile Boismard mimo prób wyszukania wersetów biblijnych potwierdzających istnienie Trójcy był zmuszony przyznać: „W Nowym Testamencie nie da się znaleźć wypowiedzi, że są trzy osoby w jednym Bogu” (À l’aube du christianisme—La naissance des dogmes, strona 123).
                                Dodaj odpowiedź 3 12
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także