Mężczyzna został zatrzymany podczas kontroli drogowej w pobliżu elektrowni Weisweiler. Według śledczych próbował uciec pieszo, a przy sobie miał materiały wybuchowe. W pobliskich zaroślach znaleziono również namiot z kolejnymi ładunkami.
Viehmann był poszukiwany od 3 września w związku z podejrzeniami dotyczącymi ataków na podstacje i instalacje wysokiego napięcia. W pobliżu elektrowni, gdzie go zatrzymano, wcześniej odkryto materiały wybuchowe, dlatego policja uważa, że miejsce jego zatrzymania może być związane z jednym z planowanych ataków.
Śledczy badają także listy, w których autor przyznaje się do sabotażu i tłumaczy swoje działania sprzeciwem wobec paliw kopalnych oraz chęcią walki z kryzysem klimatycznym. Policja uznaje te dokumenty za wiarygodne, ponieważ zawierają szczegóły znane prawdopodobnie tylko sprawcy. Podczas przeszukania mieszkania i ciężarówki podejrzanego znaleziono dodatkowo materiały wybuchowe, pirotechniczne oraz inne dowody.
21 ładunków wybuchowych przy polskiej granicy
W poniedziałek niemiecka policja znalazła kolejne dziewięć domowej roboty ładunków wybuchowych przy liniach wysokiego napięcia w Saksonii, niedaleko granicy z Polską. Wszystkie zostały zabezpieczone, a liczba znalezionych w tym regionie urządzeń wzrosła do 21.
Seria podobnych incydentów rozpoczęła się 1 września, gdy w pobliżu elektrowni Jänschwalde w Brandenburgii doszło do eksplozji przy infrastrukturze energetycznej. Następnie zaatakowano również plac budowy firmy Rohde & Schwarz w Monachium, gdzie użyto urządzeń zapalających.
4 września służby rozpoczęły działania w Saksonii, gdzie przy stacjach transformatorowych Bärwalde i Graustein odkryto początkowo 12 urządzeń. Według śledczych miały one doprowadzić do zwarcia i uszkodzenia linii energetycznych, ale nie spowodowały przerw w dostawach prądu.
Śledztwo w sprawie serii zdarzeń prowadzą saksońska jednostka zajmująca się ekstremizmem oraz krajowa policja kryminalna.
Czytaj też:
"To początek prawdziwej wojny". Ostre słowa Ławrowa pod adresem Niemiec Czytaj też:
Merz oskarża Rosję o próbę zamachu w Lipsku. "O mało nie doszło do katastrofy"
