Jeźdźcy apokalipsy na… europejskich stacjach paliw
  • Jacek PrzybylskiAutor:Jacek Przybylski

Jeźdźcy apokalipsy na… europejskich stacjach paliw

Dodano: 
Zwolennicy Huti podczas wiecu solidarnościowego z Iranem
Zwolennicy Huti podczas wiecu solidarnościowego z Iranem Źródło: PAP/EPA / YAHYA ARHAB
Wspierani przez Iran bojownicy Huti przejęli kontrolę nad jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego i cieśniną Bab al-Mandab. To właśnie ten szlak stanowił trasę umożliwiającą dotąd ominięcie blokowanej przez Irańczyków cieśniny Ormuz. Problem nie polega już tylko na tym, że paliwo drożeje, ale na tym, że może go zacząć brakować

Bojownicy wspieranej przez Iran organizacji Ansar Allah – znanej jako Huti – kontrolują znaczną część Jemenu, w tym stolicę kraju – Sanę. W ostatnich sześciu tygodniach zdołali przełamać linie frontu, które od 2022 r. pozostawały w dużej mierze zamrożone i z sukcesami zaczęli atakować cele w sąsiedniej Arabii Saudyjskiej. Ich operacje stały się tak skuteczne, że de facto otworzyły nową linię frontu w regionalnej wojnie, która od lutego – czyli rozpoczęcia wojny Stanów Zjednoczonych iIzraela z Iranem – zmieniła gospodarczy obraz nie tylko Bliskiego Wschodu, lecz także dużej części świata. W ubiegłym tygodniu wspierani przez Iran bojownicy przejęli kontrolę nad portowym miastem Mokka nad Morzem Czerwonym oraz nad wyspami Wielki i Mały Hanisz – położonymi w pobliżu strategicznego przesmyku Bab al-Mandab (zwanego też „Bramą Łez”). Innymi słowy: Huti przejęli kontrolę nad kluczowym szlakiem żeglugowym łączącym Europę z Azją – a dokładniej Morze Czerwone zOceanem Indyjskim – i zmienili warunki światowego transportu ropy z Bliskiego Wschodu z trudnych na fatalne.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także