Bojownicy wspieranej przez Iran organizacji Ansar Allah – znanej jako Huti – kontrolują znaczną część Jemenu, w tym stolicę kraju – Sanę. W ostatnich sześciu tygodniach zdołali przełamać linie frontu, które od 2022 r. pozostawały w dużej mierze zamrożone i z sukcesami zaczęli atakować cele w sąsiedniej Arabii Saudyjskiej. Ich operacje stały się tak skuteczne, że de facto otworzyły nową linię frontu w regionalnej wojnie, która od lutego – czyli rozpoczęcia wojny Stanów Zjednoczonych iIzraela z Iranem – zmieniła gospodarczy obraz nie tylko Bliskiego Wschodu, lecz także dużej części świata. W ubiegłym tygodniu wspierani przez Iran bojownicy przejęli kontrolę nad portowym miastem Mokka nad Morzem Czerwonym oraz nad wyspami Wielki i Mały Hanisz – położonymi w pobliżu strategicznego przesmyku Bab al-Mandab (zwanego też „Bramą Łez”). Innymi słowy: Huti przejęli kontrolę nad kluczowym szlakiem żeglugowym łączącym Europę z Azją – a dokładniej Morze Czerwone zOceanem Indyjskim – i zmienili warunki światowego transportu ropy z Bliskiego Wschodu z trudnych na fatalne.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
