Przed dalszym wzrostem cen na stacjach kierowców może uchronić obniżka cen ropy naftowej i paliw gotowych, jeśli nastąpi przywrócenie przepustowości uszkodzonego ropociągu East-West w Arabii Saudyjskiej i nie będzie nowych ataków na infrastrukturę naftową.
Jak podkreślają eksperci, sytuacja na krajowym rynku paliw pozostaje ściśle uzależniona od zdarzeń na Bliskim Wschodzie. "Po wstrzymaniu eksportu ropy, w wyniku uszkodzenia ropociągu East-West w Arabii Saudyjskiej, ceny paliw gotowych na europejskim rynku ARA wzrosły do rekordowych poziomów. Przy jednoczesnym osłabieniu złotego wzrosły hurtowe ceny paliw, co wywindowało ceny na stacjach do rekordowych poziomów" – czytamy w komentarzu.
Analitycy wskazują, że "średnia krajowa cena benzyny Pb95 wzrosła do poziomu 7,97 zł/l, zrównując się z dotychczasowym rekordem z czerwca 2022 roku". "Średnia krajowa cena diesla na dzień 17 września to 9,00 zł/l. W przypadku autogazu średnia krajowa cena wzrosła do poziomu 3,09 zł/l i jest niższa 0,75 zł/l od historycznego maksimum z 9 kwietnia" – podkreślają.
Tyle Polacy płacą za paliwo
Średnie ceny paliw 17 września br. (z uwzględnieniem zmiany t/t) kształtują się następująco:
– Benzyna bezołowiowa 95: 7,97 zł/l (+7 gr/l)
– Benzyna bezołowiowa 98: 8,83 zł/l (+9 gr/l)
– Olej napędowy: 9,00 zł/l (+24 gr/l)
– Autogaz: 3,09 zł/l (+8 gr/l)
"Przed dalszym wzrostem cen benzyny i diesla na stacjach kierowców może uchronić obniżka cen ropy naftowej i paliw gotowych, jeśli nastąpi przywrócenie przepustowości uszkodzonego ropociągu East-West w Arabii Saudyjskiej i nie będzie nowych ataków na infrastrukturę naftową" – wskazują eksperci grupy Reflex.
Ich zdaniem, ryzyko kolejnych podwyżek cen, zwłaszcza oleju napędowego, nadal pozostaje wysokie.
A oto prognoza średnich cen detalicznych na tydzień 39 (21-25.09.2026):
– Benzyna bezołowiowa 95: 7,99 zł/l (+2 gr/l)
– Benzyna bezołowiowa 98: 8,85 zł/l (+2 gr/l)
– Olej napędowy: 9,09 zł/l (+9 gr/l)
– Autogaz: 3,19 zł/l (+10 gr/l)
Co z cenami ropy naftowej?
"Za nami tydzień podwyższonej zmienności na rynku ropy naftowej i produktów naftowych po uszkodzeniu saudyjskiego ropociągu East-West i związanymi z tym ograniczeniami eksportu saudyjskiej ropy z regionu Bliskiego Wschodu" – wskazują eksperci.
Analitycy tłumaczą, że ceny listopadowej serii kontraktów na ropę Brent na giełdzie ICE po chwilowym wzroście w rejon 110 USD/bbl spadły w końcówce tygodnia w okolice 102 USD/bbl. "W piątek rano ropa Brent kosztuje około 103 USD/bbl. Na rynku spotowym poziom cen ropy Brent (FOB) jest nadal wysoki i wynosi około 125 USD/bbl. W skali tygodnia w okresie 11-17 września ceny listopadowej serii kontraktów na ropę Brent na giełdzie ICE wzrosły 0,21 USD/bbl do 104,82 USD/bbl, ale na rynku spot ropa Brent podrożała blisko 7 USD/bbl do około 125 USD/bbl" – czytamy w komentarzu rynkowym.
Jak zaznaczają eksperci, w ciągu najbliższych dni Arabia Saudyjska może przywrócić w połowie przepustowość uszkodzonego ropociągu East-West. "Pełne przywrócenie zdolności przesyłowych może zająć do dwóch miesięcy. Z powodu uszkodzenia saudyjskiego ropociągu East-West anulowany został odbiór kilku dostaw saudyjskiej ropy naftowej z egipskiego terminala Sidi Kerir nad Morzem Śródziemnym. Ropa ta przeznaczona była między innymi dla Orlenu, hiszpańskiej firmy Moeve, greckiej Hellenic Petroleum, brytyjsko-chińskiej Petroineos. Do terminala Sidi Kerir saudyjska ropa naftowa trafia ropociągiem SUMED (o zdolnościach przesyłowych 2,5 mln bbl/d) prowadzącym z Ajn Suchna nad Zatoką Sueską (Morzem Czerwonym), gdzie z kolei dostarczana jest tankowcami z saudyjskiego terminala Yanbu nad Morzem Czerwonym połączonego właśnie z ropociągiem East-West" – tłumaczą analitycy.
"Ryzyko kolejnych ataków pozostaje nadal wysokie"
Eksperci przypominają, że "Grupa Orlen poinformowała o zakontraktowaniu 16 dostaw ropy naftowej do swoich siedmiu rafinerii (o łącznych mocach przerobowych 0,86 mln bbl/d) z takich kierunków jak Norwegia, Wielka Brytania, Algieria, Kazachstan, Azerbejdżan, Ameryka Północna i Południowa".
"Ryzyko kolejnych ataków na saudyjską infrastrukturę naftowa pozostaje nadal wysokie. Ponadto rosnące ryzyko związane z działaniami Huti wpływa również na wzrost liczby tankowców unikających Cieśniny Bab al-Mandab i wybierających dłuższą drogę dookoła Afryki. Od blisko 10 dni przez Cieśninę Bab al-Mandad nie przepłynął żaden z największych tankowców klasy VLCC, a jeszcze w sierpniu Bab al-Mandab przepłynęły ponad 20 takie tankowce, w lipcu z kolei było ich ponad 60" – czytamy w komentarzu rynkowym.
Czytaj też:
Paliwo będzie kosztować 10 zł za litr? "Dla Tuska taka cena jest wygodna" Czytaj też:
Niższe ceny paliw? Oto propozycja prezydenta
