Od połowy marca rosyjskie rafinerie były co tydzień atakowane przez ukraińskie drony. Spowodowało to krajowe niedobory paliwa i skłoniło władze do wprowadzenia zakazu eksportu benzyny, paliwa lotniczego i oleju napędowego oraz do rozpoczęcia importu produktów naftowych drogą morską.
Ataki ukraińskich dronów ustały po staraniach Trumpa
Ataki ukraińskich dronów ustały po staraniach prezydenta USA Donalda Trumpa o wznowienie rozmów pokojowych między Moskwą a Kijowem, a także o zawarcie umowy z Rosją na dostawy oleju napędowego.
11 października, kilka dni po zawarciu umowy na olej napędowy, prezydent USA Donald Trump ogłosił "zawieszenie broni w sektorze energetycznym" między Rosją a Ukrainą. Chociaż ataki po obu stronach trwały nadal, rosyjskie władze poinformowały, że niektóre z ostatnich ataków na rafinerie w Riazaniu i Surgucie przeprowadzone do połowy października. Dalszych ataków nie było już w drugiej połowie miesiąca.
– Od tego czasu rosyjskie rafinerie szybko przywracają swoje urządzenia do działania, ponieważ niemal cały niezbędny sprzęt do przetwarzania ropy naftowej i gazu jest produkowany w kraju – powiedział we wtorek wicepremier Rosji Aleksandr Nowak.
Rosyjskie rafinerie zwiększyły przerób ropy naftowej
Reuters informuje, powołując się na trzy źródła branżowe, poinformował, że w drugiej połowie października rosyjskie rafinerie zwiększyły przerób do około pięć milionów baryłek dziennie, co stanowi wzrost o około 25 proc. w porównaniu z początkiem października.
Wraz ze wzrostem przepustowości rafinerie w Rosji zwiększyły produkcję oleju napędowego, a eksport został częściowo wznowiony na mocy umowy z USA.
Szacuje się, że rosyjskie rafinerie zwiększyły produkcję oleju napędowego o co najmniej 50 tys. ton metrycznych dziennie w październiku, osiągając 225 tys. ton dziennie, czyli około 1,7 miliona baryłek dziennie. Według szacunków, około 80 tys. ton oleju napędowego przeznaczono na eksport.
Czytaj też:
"Nie Białoruś, lecz Polska". Budanow zaskoczony propozycją USA Czytaj też:
Ukraina wznowi ataki na rosyjskie rafinerie. Zełenski zdjął blokadę
