Zbudujmy ten pomnik!

Zbudujmy ten pomnik!

Dodano: 90
Projekt łuku triumfalnego Cud nad Wisłą
Projekt łuku triumfalnego Cud nad Wisłą / Źródło: Studio twórcze Marka Skrzyńskiego
Z Markiem Skrzyńskim, architektem, autorem projektu łuku triumfalnego upamiętniającego Cud nad Wisłą rozmawia Maciej Rosalak.

Maciej Rosalak: Dlaczego – bez żadnych umów i gratyfikacji – podjął się pan wielkiego wyzwania zaprojektowania łuku triumfalnego upamiętniającego zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej w 1920 r.? Z jakich założeń – zarówno ideowych, jak i artystycznych oraz architektonicznych – pan wychodził?

Marek Skrzyński: Zwycięstwo polskie w Bitwie Warszawskiej 1920 r. było tak nieprawdopodobne (przy ogromnej dysproporcji sił), że wkrótce zaczęto je nazywać Cudem nad Wisłą. Niewątpliwie był to wyjątkowy triumf woli wolności narodu polskiego, jego hartu ducha, waleczności polskiego żołnierza i wojennego geniuszu dowództwa. Wśród najważniejszych bitew świata Bitwę Warszawską uznano za 18. decydującą o losach świata w całej jego historii. Dlatego, kiedy usłyszałem o inicjatywie Towarzystwa Patriotycznego – Fundacji Jana Pietrzaka wzniesienia łuku triumfalnego Bitwy Warszawskiej 1920 r., pomyślałem, że Polsce i Polakom to się należy. Pomyślałem, że powinien on stanąć na Wiśle jako na najpiękniejszym „placu budowy” w Warszawie. I wreszcie pomyślałem, że ten łuk, wyjątkowego triumfu i wyjątkowego zwycięstwa, musi być również wyjątkowy, unikalny, jedyny w swoim rodzaju, niepodobny do żadnego innego łuku na świecie. Powinien być tak wyjątkowy jak paryska wieża Eiffla czy nowojorska Statua Wolności. I powinien być symbolem Warszawy zamiast „pieczątki Stalina” – Pałacu Kultury i Nauki – wrażej pamiątki po okupacji komunistycznej.

Cały wywiad dostępny jest w 45/2017 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Rozmawiał: Maciej Rosalak
 90
Czytaj także