Biskup zwrócił uwagę na bolesny rozdźwięk między wyznawaną wiarą a codzienną praktyką życia, zauważając, że można znać Ewangelię, głosić wartość rodziny czy wierzyć w uzdrawiającą moc wspólnej modlitwy małżeńskiej, a jednocześnie przez lata nosić w sercu urazę i nie znajdować czasu dla najbliższych. Jak dodał, dotyczy to również stosunku do życia. Uznajemy je za święte, wierzymy, że pochodzi od Boga i wiemy, że każdemu należy się godność, to w konkretnych sytuacjach, na przykład w środowiskach oddalonych od Kościoła brakuje nam odwagi i siły, by stanąć w jego obronie. Biskup zaznaczył, że Jezus zna tę ludzką słabość i wie, że sama wiedza nie czyni człowieka wiernym.
– Można rozumieć dobro, a nie mieć serca, by za dobrem pójść. Znać Ewangelię, ale jeszcze na tyle nie być uformowanym, by Ewangelią żyć – mówił biskup Okroj, wskazując, że właśnie dlatego w codziennych wyborach potrzebujemy pomocy Ducha Świętego.
Przypominając historię Apostołów, którzy napełnieni Duchem Pocieszycielem i Duchem Prawdy całkowicie się zmienili, biskup toruński wskazał, że z odwagą, ale i z miłością zaczęli oni głosić prawdę tym, których dotąd się bali. Jak podkreślił, podobna droga czeka każdego z nas. – Powinniśmy tak jak apostołowie najpierw otworzyć się na wiedzę, jaką przynosi Jezus, nasączyć się Jego mentalnością, Jego sposobem patrzenia na świat i uczyć się miłować tak, jak On miłuje – mówił.
Podkreślił, że Bóg jest życiem, że od Niego pochodzi każde istnienie, godność, którą powinien cieszyć się każdy człowiek: "To nie człowiek człowiekowi przypisuje godność. Człowiek może ją uznać lub podeptać, może ją uszanować lub zlekceważyć, może jej bronić albo udawać, że jej nie widzi, ale źródłem godności zawsze jest Bóg”.
Na koniec zwrócił się do wiernych: "Potrzebujemy Ducha Świętego, który uzdolni nas do tego, abyśmy tak jak apostołowie wyszli poza mury naszych lęków, stereotypów i zaczęli z odwagą i miłością mówić prawdę i stawać po stronie życia. Marsz dla Życia i Rodziny to święto pięknych ludzi, małżonków, rodzin otwartych na życie. Niech ten Marsz trwa, niech nie kończy się dzisiaj na ulicach Torunia”.
Podczas Mszy Świętej wierni podjęli duchową adopcję dziecka poczętego.
Marsz przeszedł ulicami Torunia
Po wspólnej modlitwie wierni przeszli na Rynek Staromiejski, skąd wyruszył Marsz dla Życia i Rodziny pod hasłem "Czas obronić małżeństwo! Czas obronić życie”. Uczestnicy przeszli ulicami Szeroką oraz Królowej Jadwigi, kierując się w stronę Rynku Nowomiejskiego. Tam zgromadzeni wysłuchali świadectwa małżeństwa, które podkreśliło, że ludzkie życie jest darem pochodzącym od Boga i to w Jego rękach spoczywa los każdego człowieka. Ważnym momentem było wzajemne błogosławieństwo uczestników wydarzenia. Marsz wrócił na Rynek Staromiejski, gdzie na wszystkich czekał tort. Wydarzenie zakończyło się błogosławieństwem, którego udzielił biskup Arkadiusz Okroj.
Czytaj też:
W Polsce co 3 dni dochodzi do ataku na chrześcijan. Czas powiedzieć STOP!
