Exodus, czyli droga donikąd
  • Andrzej HorubałaAutor:Andrzej Horubała

Exodus, czyli droga donikąd

Dodano: 
Łukasz Orbitowski
Łukasz Orbitowski Źródło: Jacek Trublajewicz / REPORTER
Orbitowski pisać umie. Tego nie można mu odmówić. Czuć to od pierwszych stron "Exodusu".

Jego proza ma ten drive, napęd, zdania są mocne, dobrze osadzone, świat przez niego opisywany wyraziście jawi się przed oczyma, pozwalając także na bliski związek z bohaterem, który obserwuje i komentuje rzeczywistość. A Janek się zna. Jest twardy. Jednym spojrzeniem prześwietla ludzi, osadza, definiuje, demaskuje ich gierki. Chociaż zdystansowany od nowomodnych strategii, to wtrąca skojarzenia z nowszych i starszych filmów, gier komputerowych, popkultury.

Cały artykuł dostępny jest w 2/2018 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także