– Wokół narzuconego 8 stycznia 2016 r. Instytutowi Pamięci Narodowej pomysłu debaty z „paroma kolesiami”, którzy uznali go za agenta „Bolka”, Wałęsa przez kilka tygodni budował atmosferę napięcia, agresji, a ostatecznie i hucpy, bo przecież sam z niej ostatecznie się wycofał. Zamiast debaty, wyznaczonej przez IPN na 16 marca 2016 r., wybrał intratny wyjazd do Chile, gdzie na zaproszenie banksterów – przy pomocy dobrego tłumacza – właśnie 16 marca wygłosi kolejny wykład na temat epoki globalizacji – zauważa historyk Sławomir Cenckiewicz w artykule Immunitet „Bolka”.
Ponadto w „Do Rzeczy”:
– Polski nie stać na to, by nie działać na rzecz zwiększenia liczby rodzących się dzieci. Bez tego nasz naród umrze. Dobrze, że ktoś w końcu to sobie uświadomił – stwierdza Tomasz P. Terlikowski. – W 2004 r. rodziny z jednym dzieckiem stanowiły 46,9 proc. wszystkich, z dwojgiem – 36,2 proc., a wielodzietne (obecnie od trojga w górę) – 16,9 proc. Już w 2011 r. struktura ta była znacznie gorsza, bowiem rodziny wychowujące jedynaków stanowiły aż 53 proc., a z dwojgiem dzieci – 35 proc. Oznacza to, że 88 proc. małżeństw tworzy rodziny małodzietne, a tylko 12 proc. decyduje się na większą rodzinę (…). Co to oznacza dla Polski? Najkrócej – demograficzną masakrę – ostrzega Terlikowski w tekście „500 plus polityka prorodzinna”.
– Debatowanie o moralności pierwszego władcy kraju miało się tak do jego osiągnięć jak mandat
senatorski do ludzi wygłaszających takie uwagi – zauważa Krzysztof Masłoń w artykule „Mieszko by się zmieszał”.
– Podcięte skrzydła ekscentrycznego miliardera, sromotna porażka syna i brata byłych prezydentów oraz koszmarne déjà vu byłej pierwszej damy. Do tego stracone miliony i oskarżenia o oszustwa. Już pierwsze prawybory zapowiadają, że batalia o Biały Dom będzie ciekawsza niż scenariusz „House of Cards” – zapowiada Jacek Przybylski w tekście „Latynoski Obama”.
– Polacy wolą mniej ambitne zajęcia i dobrą płacę za granicą niż karierę w zawodzie i kiepskie
zarobki w kraju. Tym bardziej że nierzadko po kilku latach na obczyźnie awansują i odnoszą sukcesy
– stwierdza Edyta Hołdyńska w artykule „Biedapensje w środku Europy”.
– Ma polski paszport, w III RP płaci podatki, a jej rodzice są Polakami. Dlaczego więc media przedstawiają Angelique Kerber, triumfatorkę Australian Open, jako Niemkę polskiego pochodzenia? – zastanawia się Tomasz Zbigniew Zapert, kreśląc sylwetkę mistrzyni tenisa spod Poznania.
Na łamach nowego „Do Rzeczy” również artykuł Waldemara Łysiaka (napisany specjalnie na walentynki), a także nowa rubryka: „Zły Tyrmand”, czyli pierwsza z cyklu rozmów z Matthew Tyrmandem.
Nowy numer „Do Rzeczy” w sprzedaży od poniedziałku, 8 lutego 2016. Tygodnik „Do Rzeczy” można też czytać w popularnej na całym świecie aplikacji Kiosk Google Play (Google Newsstand), która umożliwia między innymi dodawanie własnych notatek do tekstów. Tygodnik „Do Rzeczy” jest również dostępny w wersji cyfrowej u dystrybutorów prasy elektronicznej, m.in. w Nexto (http://www.nexto.pl/e-prasa/tygodnik_do_rzeczy_p35465.xml?archival), e-Kiosk (http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=issue&id_issue=89576) oraz w aplikacji WPROST KIOSK odpowiednio dla:
- systemu Android: (https://play.google.com/store/apps/details?id=com.paperlit.android.wprost)
- systemu iOS (https://itunes.apple.com/pl/app/wprost-kiosk/id459708380?mt=8).
„Do Rzeczy” jest również dostępny w wersji dźwiękowej w Audiotece.
