Tylko na DoRzeczy.plSzczucie na złych kamieniczników

Szczucie na złych kamieniczników

Posiedzenie komisji weryfikacyjnej
Posiedzenie komisji weryfikacyjnej / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 144
Komisja Patryka Jakiego wykonuje pracę dobrą i potrzebną, pokazując patologie, o jakich nikomu się nie śniło. Ale w przypadku kamienicy przy Lutosławskiego 9 na warszawskim Żoliborzu zrobiła robotę fatalną, idąc niestety w stronę fatalnego, ale bardzo charakterystycznego dla PiS populizmu.

Nie znając całości akt, trudno orzekać definitywnie, ale na podstawie dostępnych informacji i obserwacji przesłuchań przed komisją można stwierdzić kilka rzeczy. Po pierwsze – to nie był przypadek handlu roszczeniami, tylko zwrotu prawowitym spadkobiercom, nawet jeśli miasto nie dopełniło tu wszystkich obowiązków co do litery. Co już samo w sobie powinno spowodować, że komisja sprawę nie powinna była się zajmować. Po drugie – komisja była wyraźnie uprzedzona do właścicielki, a sprzyjała lokatorom. Zeznania po obu stronach były skrajnie emocjonalne. Po trzecie – spoglądając z dystansu, można odnieść wrażenie, że komisja weszła w środek regularnej, typowej wojenki pomiędzy nowym, ale prawowitym właścicielem kamienicy a lokatorami, w pełni świadomymi swojej uprzywilejowanej w świetle prawa pozycji. Po czwarte – jeśli ktoś, działając w imieniu właścicielki, choć niekoniecznie za jej wiedzą, stosował wobec lokatorów zabronione prawem metody działania, to są od tego policja i prokuratura.

Komisja, stawiając na jednej płaszczyźnie handlarzy roszczeniami i prawowitych spadkobierców dawnych właścicieli, zrobiła rzecz fatalną. Ale niestety zgodną z narracją, która cały czas przewija się w strategii politycznej PiS: źli bogacze, krezusi, uprzywilejowani, w tym wypadku – źli kamienicznicy i, ogólnie, złe elity kontra biedny, uciemiężony, gnębiony lud. To narracja niszcząca dla państwa i zniechęcająca do budowania własnej pomyślności. Ale bardzo popularna i doskonale się sprzedająca.

W rzeczywistości prawowici właściciele nieruchomości – nie tylko tych reprywatyzowanych na podstawie wyroków sądowych – są w sytuacji bardzo upośledzonej w stosunku do praw lokatorów w świetle Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego z 2001 roku. Bardziej świadomi lokatorzy doskonale wiedzą, jak wykorzystywać przeciwko właścicielowi zapisy tej ustawy, drastycznie ograniczające prawo własności. I bywają tu bezwzględni.

Artykuł 11. ustawy precyzuje, w jakich okolicznościach właściciel może wypowiedzieć prawo do lokalu. Czytamy tam m.in.:

Nie później niż na pół roku naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, jeżeli lokatorowi przysługuje tytuł do lokalu, w którym może zamieszkać w warunkach takich, jakby otrzymał lokal zamienny, lub jeżeli właściciel dostarczy mu lokal zamienny. W lokalu zamiennym wysokość czynszu i opłat, z wyjątkiem opłat niezależnych od właściciela, musi uwzględniać stosunek powierzchni i wyposażenia lokalu zamiennego do lokalu zwalnianego.

Nie później niż na 3 lata naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny lokatorowi, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, a nie dostarcza mu lokalu zamiennego i lokatorowi nie przysługuje prawo do lokalu, o którym mowa w ust. 4.

Innymi słowy – właściciel albo ma zapewnić lokatorowi lokal zamienny i wtedy może się wprowadzić do własnego mieszkania, być może nie mając innego, już po pół roku, albo, jeśli lokalu zamiennego zapewnić nie może, z własnego mieszkania może skorzystać już po trzech latach, które być może spędzi w noclegowni. Przy czym lokator po trzech latach wcale nie musi się wyprowadzić. Wtedy trzeba uzyskać w sądzie wyrok eksmisyjny i tej eksmisji fizycznie dokonać. Co może trwać kolejne dwa, trzy lata. A wyrok wcale nie jest pewny, bo przesłanką, aby go nie wydawać, jest na przykład obecność w lokalu osoby niepełnosprawnej.

Trudno ten zapis ustawy określić inaczej niż jako absolutnie skandaliczny. A dotyczy on przecież sytuacji najbardziej już klarownej, czyli tej, gdy właściciel chce sam skorzystać ze swojej własności.

Ale to nie koniec. Bo dalej czytamy:

Jeżeli właściciel, który wypowiedział stosunek prawny na podstawie przepisu ust. 5, nie zamieszkał w swoim lokalu lub zaprzestał w nim zamieszkiwać przed upływem pół roku od ustania wypowiedzianego stosunku prawnego, lokator jest uprawniony, według swojego wyboru, bądź do powrotu do lokalu na dotychczasowych warunkach bądź do żądania od właściciela zapłaty różnicy w czynszu i w opłatach, które płaci obecnie, w stosunku do tych, które płacił w ramach wypowiedzianego stosunku prawnego za okres jednego roku. Koszty przeprowadzki lokatora do lokalu ponosi właściciel. Właściciel jest nadto obowiązany do zapłaty lokatorowi kary ustawowej w wysokości 15% wartości odtworzeniowej lokalu.

Czyli stosunek prawny ustał, ale lokator się nie wyprowadził, a właściciel był na tyle prawy, że nie zastosował metod nie do końca zgodnych z prawem. Mija pół roku, właściciel przecież nie mieszka w swoim lokalu. I ma kolejny kłopot prawny, bo lokator, który się z niego na krok nie ruszył, teoretycznie odzyskał właśnie prawo do przebywania w nim.

Nie miejmy złudzeń: w wielu przypadkach to nie jest nękanie cnotliwych lokatorów przez bezwzględnych krwiopijców, ale twarda wojna dwóch stron, z których każda broni swojego interesu. I wcale nie jest powiedziane, że to właściciele są zawsze stroną silniejszą. Dlatego sięgają po kruczki prawne, jakie stwarza ustawa. Mówi ona we wspomnianym artykule 11., że wypowiedzenie stosunku najmu jest możliwe z zaledwie miesięcznym wypowiedzeniem, jeżeli lokator „jest w zwłoce z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności”. Stąd drastyczne podwyżki czynszów – bo to jedyny sposób na uniknięcie horrendalnie długich okresów wypowiedzeń. Ale pamiętajmy, że po wypowiedzeniu i przy braku reakcji trzeba jeszcze czekać na wyrok eksmisyjny.

W praktyce oznacza to, że prawowity właściciel, który przecież wcale nie musi być osobą zamożną, dostaje zgodnie z prawem (zmieniła to w Warszawie dopiero mała ustawa reprywatyzacyjna z 2016 roku) nieruchomość, obarczoną lokatorami i ma przed sobą perspektywę nie miesięcy, ale lat, nierzadko kilkunastu, zanim uda mu się zwolnić lokale i nieruchomość wyremontować, aby następnie wynająć ją za rynkowe stawki. Z czego w tym czasie ma utrzymać budynek – nie wiadomo.

Ale remont nieruchomości to też nie taka prosta sprawa. Ustawa mówi, że stosunek najmu można wypowiedzieć na miesiąc wcześniej z powodu konieczności remontu budynku, ale nie ma tak łatwo, bo w innym miejscu przepisy mówią:

Jeżeli rodzaj koniecznej naprawy tego wymaga, lokator jest obowiązany opróżnić lokal i przenieść się na koszt właściciela do lokalu zamiennego, jednak na czas nie dłuższy niż rok. Po upływie tego terminu właściciel jest obowiązany udostępnić lokatorowi w ramach istniejącego stosunku prawnego naprawiony lokal. Czynsz za lokal zamienny, bez względu na jego wyposażenie techniczne, nie może być wyższy niż czynsz za lokal dotychczasowy.

Skąd wzięło się zjawisko barczystych panów, zachowujących się wobec lokatorów jak bandyci? Ano stąd, że prawo tak rażąco uprzywilejowuje najemców, a dyskryminuje właścicieli, że metodami zgodnymi z prawem często niczego nie da się załatwić. I dotyczy to nie tylko kamieniczników, ale też najzwyklejszych ludzi, którzy na przykład postanowili wynająć komuś mieszkanie. I gdy lokatorzy przestali płacić czynsz, nagle okazuje się, że to właściciel lokalu musi poświęcić pieniądze, czas, wysiłek, żeby się ich pozbyć, a po miesiącach szarpaniny wpada w prawną czarną dziurę. I jest bezsilny. Trudno się dziwić, że dla wielu jedynym sposobem jest wówczas skorzystanie z usług „specjalistów”.

Sytuacja przypomina nieco tę ze znienawidzonymi komornikami, uznawanymi za bandziorów w garniturach, bez których jednak nie funkcjonowałby obieg gospodarczy. Emocjonalne szczucie na właścicieli nieruchomości – tych prawowitych – nie ma nic wspólnego z praworządnością. Tak jak obecny stan prawny nie ma wiele wspólnego z poszanowaniem prawa własności i sam sprzyja tworzeniu patologii.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy
 144
  • Bogumił IP
    A czym się różnią czyściciele kamienic od tych rzekomo prawowitych spadkobierców panie Warzecha? Jednakowy poziom bestialstwa.
    Dodaj odpowiedź 5 5
      Odpowiedzi: 0
    • robert IP
      W zeszlym stuleciu polska byla pod zaborem, powstala jako panstwo (Kongres Wersalski), uatalila prawo sanacyjne, zostala spacyfikowana pod Niemiecka okupacja, wprowadzila prawo komunistyczne, po 89 postkomunistyczne ktore istnieje do dzisiaj. w jednym wieku zmieniano ustroj panstwa wielokrotnie. Zmieniano rowniez prawo. polska musi utrzymac ciaglosc panstwowa. Potrzeba jest ustawa sejmu o ciaglosci panstwowej. Niektorzy tutaj piszacy staraja ignorowac Polske komunistyczna. jakby jej nie bylo. przeciez to idiotyzm.!!!!!!!! Nie powinno byc zadnej reprywatyzacji. ZADNEJ!!!! Wyobrascie sobie ze indianie zadaja pieniedzy za caly kontynent. Palestynczycy od zydow za caly kraj, a indie pieniedzy od pakistanu. A tak na marginesie jak rozliczyc tych co zgineli, Jak oddac majatki tym z ziem wschodnich. przeciez to niemozliwe. jedna ustawa ktora mowi ze cale prawo wdrozone na terenach Polski jest kontynuacja panstwowosci Polskiej. Koniec kropka. Agenci z wyborczaj troche poskamlom. zydzi sie wsciekna. amerykanie pogroza. wprowadza jakies marginalne sankcje. Zagroza wyprowadzeniem wojsk z Polski ktorego nigdy nie zrobia. Gdzie oni znajda wiekrzych frajerow od Polakow co udostepniaja prime real estate za darmo. Tylko czy nasza elyta to potrafi? watpie ustawy o ipn nie potrafia przepchnac legislacyjnie. jestem pewny ze TK zakwestionuje czesc ustawy. sejm zrobi to co karze israel i po ptakach. TK bedzie chwalony za odwage i zlegimitizowany na arenie miedzynarodowej. A plebs niech sie dalej cieszy......
      Dodaj odpowiedź 12 2
        Odpowiedzi: 0
      • ewelina IP
        Bo pis za elektorat ma lumperproletariat który nie pracuje nie płaci ani podatków ani czynszu tylko wszędzie chodzi z gębą rozdartą że im sie NALEŻY
        Dodaj odpowiedź 14 29
          Odpowiedzi: 1
        • Alina C. IP
          Brawo Panie Warzecha. Pan Jaki wszedł w spór miedzy lokatorami a właścicielką. Myślę, że to nie przysłuży mu wyborców w W-wie. Warto może podjąć kampanię w zkresie zmiany przepisów na bardziej cywilizowane dot. lokatorów i właścicieli.
          Dodaj odpowiedź 16 9
            Odpowiedzi: 1
          • i tyle IP
            Krystyna Pawłowicz przed obradami komisji Jakiego wstawiła się za właścicielką kamienicy. Właścicielka na komisji mówiła, że lokatorzy rzucali na nią klątwy, a to, że jeden z nich ma amstafa świadczy o tym, że jest złym człowiekiem.

            Chorzy wstawiają się za chorymi. Szacun :)))
            Rola Pawłowicz przynajmniej dwuznaczna i "nie po linii partii" .
            Ale przecież nie o to chodzi . Najważniejsze to dobra propaganda i wykorzystywanie cudzych ludzkich nieszczęść dla własnych egoistycznych celów.
            Dodaj odpowiedź 9 17
              Odpowiedzi: 0
            • nieważne IP
              "... zwrotu prawowitym spadkobiercom, nawet jeśli miasto nie dopełniło tu wszystkich obowiązków co do litery."

              W sposób niezgodny z prawem, to pan redaktor może swoje mienie oddać, a nie publiczne. Jeżeli przewidziane prawem warunki nie były spełnione, to przecież nie są to "prawowici" spadkobiercy. Myślicielem trochę trzeba być panie redaktorze.
              Dodaj odpowiedź 23 12
                Odpowiedzi: 0
              • nieważne IP
                Komisja jest niepotrzebna. Łukasz Warzecha powinien orzekać co jest zgodne z prawem, a co nie jest zgodne z prawem. Jeżeli jest taki dziennikarz w redakcji, jak pan Łukasz Warzecha, który na wszystkim się zna, to tematy leżą na ulicy. Wystarczy podnieść. Myślałem, że tylko redaktor Dariusz Chajewski z Gazety lubuskie wszystko wie lepiej, a tu widzę, że w Do Rzeczy też mają taki skarb.
                Dodaj odpowiedź 28 13
                  Odpowiedzi: 0
                • emili IP
                  Panie Warzecha BRAWO!!!! 100 % racji. Wczoraj, bardzo zresztą dobry minister, Jaki stracił szanse na Prezydenta Warszawy. Karczewski i jego ludzie z Kaczorem w tle zrobili Jakiego bez mydła.
                  Dodaj odpowiedź 18 21
                    Odpowiedzi: 0
                  • PANSTWO TEORETYCZNE 8 LAT ZŁODZIEJSTWA I GENDER IP
                    TĄ OSTANIĄ SPRAWA KOMISJI TO POWINNA SIĘ POLICJA ZAJĄĆ A NIE ZAJEŁA I TAM SA WINNI POWINNI EGZEKFOWAC PRAWO I POUCZAĆ OBIE STRONY ALE TO BYŁO ZA PEŁO TO I POLICJA BYŁA KIEROWANA PRZEZ MINISTRA O ... ... I KAMIENI KUPA
                    Dodaj odpowiedź 21 5
                      Odpowiedzi: 0
                    • jurekw IP
                      Odnoszę wrażenie, że problemem nie jest "szczucie", tylko obiekt "szczucia".
                      Jeśli dajmy na to rolnicy czy ubogie rodziny walczą o swoje, to dla elyt wyłazi z nich chłopska pazerność. Gdy robią to hodowcy zwierząt futerkowych albo kamienicznicy, to jest to korzystanie z ustrojowych pryncypiów. Dlatego pierwszych można gnębić, a w przypadku drugich nawet słowa krytyki będą "szczuciem".
                      Dodaj odpowiedź 17 7
                        Odpowiedzi: 0
                      • tomas IP
                        Wczorajsze posiedzenie komisji to był po prostu skandal, mecenas strony właścicieli nie mógł nawet swobodnie podjąć obrony, chcieliście wiedzieć jak wyglądały Stalinowskie sądy lat 50tych wczoraj mieliście tego próbkę.
                        Dodaj odpowiedź 16 24
                          Odpowiedzi: 0
                        • taaaaa IP
                          Problem z Jakim jest np. taki , że Jaki nie rozumie chyba decyzji pod którymi się podpisuje ,
                          co adwokat głównego jej bohatera, byłego wiceszefa Orlenu Mirosława Kochalskiego, którego
                          komisja reprywatyzacyjna, pod wodzą Patryka Jakiego, rzekomo ukarała milionową grzywną.

                          Jaki 24 o1.br Onet Opinie :
                          „to był pierwszy człowiek, na którego nałożyliśmy karę w wysokości dwunastokrotności jego pensji”. I dodał: „tam, gdzie ja miałem wpływ, to nałożyłem na niego największą z możliwych kar”.

                          To niemal natychmiast wykpił prawnik Kochalskiego. Drwił, że wersja, którą dostał Kochalski, musi być niepełna, bo nie ma w niej informacji o karze finansowej dla jego klienta.

                          „Należny organowi Rzeczypospolitej Polskiej szacunek nakazuje wykluczyć ewentualność, że przewodniczący komisji świadomie rozpowszechnia nieprawdziwe informacje o treści wydanej decyzji, albo — co gorsza — nie rozumie treści decyzji, którą wydał i pod którą się podpisał”

                          Dla Jakiego i PiS historia jest niezręczna, bo dotyczy bliskiego współpracownika Lecha Kaczyńskiego.

                          Pod koniec 2005 r. Mirosław Kochalski został komisarzem w stolicy, zastępując Kaczyńskiego, który wygrał prezydenturę kraju. Już na początku 2006 r. podpisał dokumenty reprywatyzacyjne kamienicy przy Nabielaka 9 — trafiła ona do reprywatyzacyjnego bossa Marka Mossakowskiego. Ten kupił roszczenia od dawnych spadkobierców za 1500 zł.
                          W grudniu komisja Jakiego stwierdziła tymczasem, że reprywatyzacja kamienicy przy Nabielaka odbyła się z naruszeniem prawa, a Mossakowski musi zwrócić miastu niemal 3 mln zł.
                          I Jaki oświadczył ,że komisja nałoży sowitą karę na Kochalskiego i dwójkę innych urzędników, odpowiedzialnych za tę reprywatyzację. Miała to być roczna pensja, co w przypadku Kochalskiego oznaczało ponad 1 mln zł.
                          Tymczasem, w decyzji, którą przechwalał się Jaki nie ma ani słowa o karze.
                          Zapytany o to Jaki stwierdził beż żenady: „Taka informacja znajduje się w uzasadnieniu, a ono stanowi integralną część decyzji” .

                          Okazało się jednak, że w uzasadnieniu jest mowa jedynie o prawnej możliwości ukarania urzędników, ale nie jest wprost powiedziane, że w tym przypadku kara została nałożona.
                          W dodatku decyzja komisji o karze to tak naprawdę tylko propozycja, bo to dopiero prokurator
                          może na drodze cywilnej, dochodzić odszkodowania w imieniu państwa.

                          Kochalski do tej pory nie zapłacił ani złotówki. Jedyny zrealizowany postulat Jakiego to odwołanie Kochalskiego ze stanowiska wiceprezesa Orlenu — doszło do tego przy okazji niedawnej czystki we władzach tej spółki.
                          Dodaj odpowiedź 12 5
                            Odpowiedzi: 1
                          • Mariola IP
                            Czy tutaj jest cenzura? Dlaczego nie zamieściliście mojego komentarza? Czyżby prawda była niewygodna?

                            Problemem jest zupełnie co innego. W kamienicach mieszkają głównie osoby starsze - emeryci, renciści, niepełnosprawni itd. a oni mają niewielkie świadczenia, wręcz głodowe, niewystarczające na ludzkie egzystowanie! To jest powolna eutanazja za życia. Państwo porzuciło te osoby , jak można mówić że ma 1000zl emerytury jak w rzeczywistości ma 800zł na rękę, czy państwo sobie w ogóle wyobrażacie życie przy takich pieniądzach przez cały miesiąc, opłacanie opału, czynszu, leków itd. przecież to jest niemożliwe, a mają otrzymać 22zł waloryzacji, to jest dosłownie eutanazja.
                            Ci wyzywani właściciele od krwiopijców to oni się jeszcze litują nad tymi lokatorami, zwłaszcza nad tymi z przydziałów bo dobrze wiedzą jak lokatorzy żyją i jakie mają świadczenia!

                            Emeryci i renciści wspierali Pis przy wyborach i zbierali dla nich podpisy, gdzie oni teraz są? Dlaczego porzucili emerytów?

                            Żadna partia nie wspomogła emerytów i inwalidów -SLD nic nie dało, Platforma jakieś marne grosze a teraz Pis trzeci rok rządzi 22zł a rok temu 2,50zł. Ludzie powinni się zastanowić czy coś będą z tego mieli przy wyborach bo jak nie to nie ma sensu, dzisiaj trzeba myśleć żołądkiem a nie żyć ideałami. Zobaczmy czy beneficjenci 500+ tak ochoczo pójdą na wybory.
                            Dodaj odpowiedź 13 6
                              Odpowiedzi: 1
                            • mieteks IP
                              Jaki, co wyrobicie? Wszyscy "wujciowie" duzi? To socjalizm - swobodny trud, swobodnie zrzeszonych ludzi
                              Dodaj odpowiedź 4 6
                                Odpowiedzi: 0
                              • świadek IP
                                Dajcie spokój; każdą umowę można skonstruować tak, żeby zastrzec sobie możliwość wypowiedzenia jej ze skutkiem natychmiastowym pod określonymi warunkami (np. niszczenie mienia, łamanie prawa itp.). Sąsiad wynajmował złodziejom i wywalił ich w miesiąc (co widziałem TYMI OCZYMA).
                                Dodaj odpowiedź 7 4
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także