ZdrowieJak leczy się w Polsce 2020. Biała plama w leczeniu raka płuca

Do Rzeczy o zdrowiu Dodatek tygodnika „Do Rzeczy”

Jak leczy się w Polsce 2020. Biała plama w leczeniu raka płuca

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia
Dodano
Dzięki nowoczesnym lekom wieku pacjentów może żyć kilka lat, a nawet dłużej, mimo rozsianego raka płuca. Dotyczy to jednak tylko chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca. A co z rakiem drobnokomórkowym?

Do tej pory bardzo niewiele mówiło się o leczeniu drobnokomórkowego raka płuca, a to 15 proc. wszystkich przypadków tego nowotworu. Jest bardzo agresywny. – Bardzo szybko podwaja swoją masę, pacjenci przychodzą zazwyczaj, już mając bardzo nasiloną duszność, kaszel, krwioplucie, a także objawy ogólne, jak zmęczenie, spadek apetytu, utrata masy ciała. Aż 3/4 chorych przy rozpoznaniu ma odległe przerzuty, często do układu nerwowego lub do wątroby – mówiła podczas konferencji „Wizjonerzy Zdrowia” dr Izabela Chmielewska z Kliniki Pneumonologii, Onkologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Jest przełom

Jedyną opcją leczenia rozsianego drobnokomórkowego raka płuca była do niedawna chemioterapia. – Nawet mimo stosunkowo wczesnego wykrycia i zastosowania leczenia u ponad 80 proc. pacjentów choroba wracała, a nawrót był zwykle szybki i gwałtowny. Cieszyliśmy się, jeśli przez kilka miesięcy od zakończenia leczenia nie było wznowy, gdyż oznaczało to, że rak jest wrażliwy na chemioterapię i będzie można będzie zastosować kolejny jej schemat. Niestety, zwykle chemioterapia działała słabiej, a kolejny rzut choroby pojawiał się jeszcze szybciej – podkreślała dr Chmielewska.

Rokowanie chorych z niedrobnokomórkowym rakiem płuca zmieniło się dzięki lekom ukierunkowanym molekularnie oraz immunoterapii, która pobudza układ odpornościowy pacjenta do walki z nowotworem. W przypadku drobnokomórkowego raka płuca do tej pory nie znaleziono żadnych celów dla terapii ukierunkowanych molekularnie. Przez długi czas nie było też żadnych dowodów na skuteczność immunoterapii. Dopiero w ubiegłym roku zostało zarejestrowane w Europie połączenie atezolizumabu, czyli immunoterapii, z chemioterapią. To leczenie zwiększa szansę na dłuższe życie chorych z rozpoznaniem raka drobnokomórkowego. Badanie IMpower 133, w którym do standardowej chemioterapii dodano atezolizumab, wykazało znaczący wzrost przeżyć 12-miesięcznych i wydłużenie czasu całkowitego przeżycia. To było pierwsze doniesienie naukowe od 40 lat, w którym wykazano poprawę rokowania chorych na drobnokomórkowego raka płuca: wydłużenie czasu do progresji choroby i wydłużenie czasu całkowitego przeżycia.

Kiedy w Polsce

– Rolą lekarzy jest wskazywanie nowych kierunków i dopominanie się o leki w imieniu pacjentów. Nie chcemy, by rak drobnokomórkowy pozostawał „białą plamą”, jeśli chodzi o dostęp do leczenia. Mamy nadzieję, że pierwsza zarejestrowana immunoterapia otworzy drogę do lepszego leczenia tego nowotworu, w którym do tej pory rokowanie było bardzo złe – podkreślała dr Chmielewska. Choć mediana przeżycia dzięki zastosowaniu skojarzenia immunoterapii z chemioterapią wydłużała się niewiele ponad 2 miesiące, to dla części chorych wydłużenie życia na pewno będzie dłuższe. – W przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca część chorych, którzy zareagowali na immunoterapię, żyła znacznie dużej. Podobnie może się stać w przypadku raka drobnokomórkowego. Bardzo ważne jest zastosowanie takiego leczenia już w pierwszej linii, ponieważ choroba szybko postępuje i jest tak wyniszczająca, że wielu pacjentów może nie doczekać do leczenia drugiej linii – mówiła dr Chmielewska.

Atezolizumab jest w Polsce obecnie dostępny w ramach programu lekowego jedynie dla chorych z niedrobnokomórkowym rakiem płuca. Onkolodzy mają już doświadczenie w jego stosowaniu.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 30/2020
Artykuł został opublikowany w 30/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także