Niejasne zapisy w umowach dot. szczepionek. Szef Pfizera nie stawi się przed komisją PE

Niejasne zapisy w umowach dot. szczepionek. Szef Pfizera nie stawi się przed komisją PE

Dodano: 
Szczepionka Pfizera przeciw COVID-19, zdjęcie ilustracyjne
Szczepionka Pfizera przeciw COVID-19, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Marco Verch Professional Photographer / CC BY 2.0
Szef koncernu Pfizer Albert Bourla nie stawi się przed komisją PE. Miał odpowiedzieć na pytania dot. zawarcia umów na szczepionki z Komisją Europejską.

Dyrektor generalny Pfizera miał 10 października zeznawać przed specjalną komisją Parlamentu Europejskiego ds. COVID-19. Jednak Albert Bourla nie stawi się przed gremium – informuje "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na ustalenia "Politico". Zamiast Bourla, w przesłuchaniu ma wziąć udział szefowa firmy ds. międzynarodowych rynków rozwoju Janine Small.

Przewodnicząca komisji, belgijska eurodeputowana Kathleen Van Brempt, stwierdziła, że "głęboko żałuje" decyzji podjętej przez Pfizera.

Tajemnicze SMS-y między szefem Pfizera a przewodniczącą KE

Szef koncernu miał opowiedzieć m.in. o tym, jak doszło do zawarcia umów na szczepionki między Pfizerem a Komisją Europejską. Bourla jest świadkiem kluczowym, ponieważ to bezpośrednio z nim Ursula von der Leyen korespondowała w sprawie współpracy.

"Nietransparentność procesu doprowadziła do powstania specjalnego zespołu w PE, który przygląda się temu, jak działała Komisja w trakcie pandemii. Europosłowie wzięli pod lupę m.in. umowy z firmami w sprawie dostaw szczepionek. Na posiedzeniach gościli już przedstawiciele koncernów farmaceutycznych, we wrześniu był to prezes Moderny Stéphane Bancel" – opisuje "DGP".

Niewygodny audyt

Decyzja o niestawieniu się w PE, może wynikać – jak sugerują media – z opublikowanego we wrześniu przez Europejski Trybunał Obrachunkowy (zajmujący się unijnymi finansami) sprawozdania z audytu strategii zakupu szczepionek UE. W dokumencie przedstawiono wnioski, które wywołały wątpliwości w zakresie sposobu prowadzenia negocjacji KE właśnie z Pfizerem.

Jak wynika z audytu, choć KE osiągnęła cel i zaopatrzyła Europę w szczepionki, to nie wszystko przebiegało w pełni przejrzyście. Trybunał stwierdził m.in., że Pfizer to jedyny producent szczepionek, w przypadku którego nie skorzystano z procedury negocjacyjnej stosowanej wobec innych umów.

W przypadku Pfizera to przewodnicząca KE Ursula von der Leyen była bezpośrednio zaangażowana we wstępne negocjacje. Tymczasem powinien był zostać powołany specjalny zespół.

Komisja odmówiła przekazania zapisów z rozmów z Pfizerem w postaci protokołów, nazwisk ekspertów, z którymi przeprowadzono konsultacje, uzgodnionych warunków lub innych dowodów. "Trybunał nie otrzymał żadnych informacji na temat negocjacji wstępnych dotyczących największej umowy zawartej przez UE" – wskazali autorzy audytu.

Źródło: gazetaprawna.pl
Czytaj także