Alarm bombowy ogłoszono około godziny 1 po południu, niedługo przed planowanym odlotem do Moskwy. Jeden z pasażerów poinformował obsługę lotniska przy stanowisku biletowym, że na pokładzie pojazdu znajdują się materiały wybuchowe.
Pasażerowie lotu nr 238 zostali ewakuowani, a linie Aerofłot poinformowały, że 115 osób do Rosji poleci inną maszyną.
Mężczyzna, który poinformował obsługę o bombie, został zatrzymany. Sprawę bada policja. Obecnie saperzy wciąż sprawdzają też maszynę.
Do wypadku doszło niecałe trzy miesiące po tym jak na lotnisku ogłoszono alarm w związku z informacją o podłożeniu bomby. Informację podała kobieta, która kierowana zazdrością, chciała udaremnić podróż swojego męża do kochanki. Kobieta została skazana na 3 miesiące więzienia i karę w wysokości 90 tysięcy franków szwajcarskich (około 350 tys. złotych).
zm/dailymail.co.uk/express.co.uk
