Stojący na straży historii

Stojący na straży historii

Strażnik Pamięci 2016
Strażnik Pamięci 2016 / Źródło: ROBERT GARDZIŃSKI
Dodano 2
Po raz czwarty redakcja „Do Rzeczy” uhonorowała osoby, instytucje i organizacje zasłużone w promocji polskiej historii. Nagrody wręczono podczas gali na Zamku Królewskim w Warszawie.

Strażnik potrzebny jest tam, gdzie trzeba zapobiec możliwym stratom. Wiedza o przeszłości naszego państwa i narodu jest narażona na dwojakie niebezpieczeństwo: na zapomnienie lub zniekształcenie. A wcale nierzadko mamy do czynienia zarówno z tym pierwszym, jak i drugim zjawiskiem. [...] Dlatego też wysiłki strażników i popularyzatorów polskiej pamięci historycznej wpisują się w nurt czynnego patriotyzmu, wymiernej pracy na rzecz wspólnego dobra” – napisał prezydent Andrzej Duda w specjalnym liście do finalistów nagrody Strażnik Pamięci 2016 przyznawanej przez „Do Rzeczy”.

List prezydenta odczytano podczas uroczystej gali na Zamku Królewskim w Warszawie. Na niej uhonorowano wszystkich finalistów konkursu dyplomami, a laureatów – specjalnymi statuetkami. Witający gości Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” i zarazem przewodniczący kapitułykonkursu, podkreślał, że od 2013 r., gdy po raz pierwszy ogłoszono konkurs, zainteresowanie nim znacznie się zwiększyło i komisja ma coraz większy problem z wyborem finalistów spośród licznych zgłoszeń: – Zainteresowanie polską historią jest coraz bardziej zauważalne. To też pokazuje, jak żywa jest ludzka pamięć. Jak wiele osób, instytucji i twórców, mecenasów stara się polską historię pokazywać.

Szczególnymi owacjami przez publiczność przywitany został jeden z nominowanych do nagrody Strażnik Pamięci – Czesław Jamont, emeryt, który swoje odszkodowanie za niewolniczą pracę i za przeprowadzane na nim pseudomedyczne eksperymenty w obozie koncentracyjnym Mauthausen przekazuje na cele charytatywne oraz budowę kościołów-pomników pamięci.

Galę poprowadzili Aleksandra Ciejek i publicysta „Do Rzeczy” Rafał A. Ziemkiewicz. Wśród gości nie zabrakło osób znanych z polskiego życia publicznego. Obecni byli m.in.: marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurka, minister Elżbieta Witek, szefowa gabinetu politycznego premier Beaty Szydło,, wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański i prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski oraz Barbara Stanisławczyk, prezes Polskiego Radia.

– Dziękuję tygodnikowi „Do Rzeczy”, który czytam od pierwszego numeru, za to, że ustanowił nagrodę Strażnik Pamięci – nagrodę przywracającą pamięć historyczną. Pamięć ta potrzebna jest każdemu z nas, byśmy mieli poczucie przynależności, byśmy mieli świadomość uczestnictwa w życiu narodu, który jest wspólnotą losów i pokoleń: przeszłych, teraźniejszych i przyszłych. Tylko odczuwając wspólnotę narodową, możemy być dobrymi obywatelami – mówił marszałek Stanisław Karczewski.

Jak co roku kapituła nagrody przyznała nagrody w trzech kategoriach:  Twórca, Instytucja i Mecenas. Pierwszym zwycięzcą tegorocznej edycji konkursu zostali twórcy: producenci i aktorzy filmu „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Piotr Gociek, który wygłosił laudację, przypominał kilka krótkich relacji Polaków ocalałych z gehenny. – To opowieści tych nielicznych, którzy ocaleli. Jednak opowieści 100 tys. ich bliskich, sąsiadów i przyjaciół nigdy nie usłyszymy. To prawdziwy zaszczyt, że mogę ogłosić dziś, iż nagrodę Strażnik Pamięci 2016 w kategorii Twórca otrzymują twórcy filmu „Wołyń” – podkreślił publicysta tygodnika „Do Rzeczy”. Nagrody w imieniu twórców odebrali producenci Dariusz Pietrykowski i Andrzej Połeć z firmy Film It oraz aktor Adrian Zaremba.

W kategorii Instytucja nagrodą uhonorowano rosyjskie stowarzyszenie Memoriał, które zajmuje się badaniami historycznymi i propagowaniem wiedzy o ofiarach represji sowieckich, a także ochroną praw  człowieka w krajach byłego ZSRS.

– Polacy i Rosjanie, ofiary komunistycznych, sowieckich zbrodni, leżały i leżą do dziś w Katyniu obok siebie. Ramię w ramię. Mogiła w mogiłę. Człowiek przy człowieku. Tak samo jest na innych ponurych cmentarzyskach ofiar czerwonego terroru na terenie byłego Związku Sowieckiego – mówił Piotr Zychowicz, zastępca redaktora naczelnego „Do Rzeczy”. – Ta horrendalna zbrodnia nie została zapomniana przez Rosjan. Z olbrzymią starannością i pieczołowitością, a jednocześnie z uporem, poświęceniem badają ją i upamiętniają nasi dzisiejsi laureaci – historycy oraz archiwiści ze stowarzyszenia Memoriał.

Statuetkę odebrali wiceprzewodniczący stowarzyszenia, Nikita Pietrow, historyk, który w przeszłości pisał m.in. o tzw. operacji polskiej NKWD, a w 2011 r. opublikował nieznany wcześniej rosyjski dokument dotyczący obławy augustowskiej, oraz Borys Bielenkin.

W kategorii Mecenas nagrodę otrzymała Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. Statuetkę odebrał prezes zarządu PWPW SA Piotr Woyciechowski. – Wskutek niezwykłego szacunku jej pracowników i zarządu dla przeszłości PWPW jest nie tylko świadkiem i bohaterem historii Polski, lecz także jej pilnym i oddanym strażnikiem – podkreślał Piotr Gabryel, zastępca redaktora naczelnego „Do Rzeczy”.

W tym roku wręczono także specjalne wyróżnienie przyznane przez serwis DoRzeczy.pl. Nagrodę wręczył Antoni Trzmiel, a otrzymało ją Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo za akcję „Rachunek wdzięczności PGNiG”, w ramach które pokrywa rachunki za gaz powstańców warszawskich.

Koncert uświetnił występ Natalii Niemen, która zaśpiewała kilka utworów m.in. z repertuaru ojca, Czesława Niemena.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 46/2016
Artykuł został opublikowany w 46/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 2
  • Wojciech Żaglewski s. Zygmunta IP
    Wojciech Żaglewski s. Zygmunta Co osoby i organizacje zasłużone w promocji polskiej historii , wiedzą o przeszłości naszego państwa ?? Wiedza naszego społeczeństwa na temat naszej dalekiej historii jest równa ,,Zeru ,, i narażona jest na zapomnienie ( dziwicie się ) , przecież tym zajmują zajmują się ludzie wykształceni ,po Uniwersytetach Warszawski , Jagieloński . I oni zniekształcają wszystko co dotyczy historii . A co np. prezydent A. Duda wie o naszej ,,Polskiej ,,historii ? Że pozwala sobie na  odznaczanie kogoś ! A co p. Piotr Gociek wie o ,,Polskiej,, historii . Że aż pisze o gehennie Polaków ! Ale co on i wy Polacy wiecie o gehennie ludu Wandalów , ( Wy jesteście sprawcami tej Gehenny ! ) . Wandalowie są twórcami Państwa Polskiego , a są wymazani ze wszystkiego !! Jak i z kart historii polski a jeszcze opluwani przez to społeczeństwo -( szczuci przez ludzi wykształconych ) . Po Wandalach pozostawiono tylko termin ,, wandalizm ,, i wpisano do Słownika Poprawnej Polszczyzny , Słownika Języka Polskiego ,Encyklopedii PWN - to już zakrawa na Bezczelność !! Głosząc że termin W / W pochodzi od :- straszliwego zniszczenia przez nas Rzymu i Co z tego ? Pytam :- dlaczego ówcześni kronikarze nie mają co i o czym pisać ? Tylko tzw.,,Polacy ,,( POBOŻNI )A pobyt nasz w Rzymie był 1561 lat temu . Ależ wy Polacy macie pamięć ! tylko zapomnieliście że to my Wandalowie ( Polanie ) jesteśmy twórcami Państwa Polskiego . Polska ma korzenie Germańskie , a nie Słowiańskie . I co w szkołach się uczy ??
    Dodaj odpowiedź 1 2
      Odpowiedzi: 1

    Czytaj także