Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że żaden poseł PiS, z wyjątkiem Jacka Sasina, nie głosował za tzw. małą ustawą reprywatyzacyjną. Zdaniem prezydent stolicy, ten fakt dyskredytuje zarówno polityków, jak i komisję weryfikacyjną.
– Nie mogę patrzeć na tę obłudę, hipokryzję i zakłamanie Patryka Jakiego, który nie głosował za tzw. małą ustawą reprywatyzacyjną. Naprawdę ona była bezpieczna, jedyna do tej pory od 1990 roku, która dotykała w ogóle problemu reprywatyzacji – mówiła.
Stwierdziła również, że osób wezwanych przed komisję nie traktuje jako wiarygodnych świadków. – Oni zwyczajnie mnie oszukali, chowając najważniejsze pismo. To jest w ogóle nie do pomyślenia, żeby moja rzeczniczka przez rzecznika Ministerstwa Finansów dowiadywała się, że u nas jest jakieś pismo. Jednym słowem, dla mnie po tym oszustwie i zwolnieniu dyscyplinarnym to, co oni mówią nie ma znaczenia – zaznaczyła.
Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się na dzisiejszej rozprawie komisji weryfikacyjna ds. reprywatyzacji w stolicy.
Czytaj też:
Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się przed komisją weryfikacyjnąCzytaj też:
"Istniały grupy, które z reprywatyzacji zrobiły sobie biznes". Trwa posiedzenie komisji weryfikacyjnej
