W RZECZY SAMEJ Czy zakończona w Monachium konferencja doprowadziła do zasypania coraz większych różnic między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi?
Na pewno przemówienie amerykańskiego sekretarza stanu, Marca Rubia, było bardziej stonowane niż słowa J.D. Vance’a sprzed roku. Jednak trudno mówić o zbliżeniu. O ile bowiem Ameryka pod przywództwem Donalda Trumpa dostosowuje swoją politykę do rzeczywistości i kieruje się zdrowym rozsądkiem, o tyle przywódcy europejscy dalej, jakby nigdy nic, tkwią w oparach absurdu. Nic nie pokazuje tego lepiej niż stosunek do ideologii klimatycznej, której to nadal hołduje większość przywódców i polityków z Europy. Czy to oznacza, że europejscy (a także polscy) zwolennicy zdrowego rozsądku skazani są na przegraną i nie mogą skorzystać ze zmian, które zachodzą w Ameryce?
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

