Kochani, no i jak się macie w tym Wielkim Poście w tym katotalibańskim kraju? Za nami Środa Popielcowa, którą przeżyliśmy względnie spokojnie.
Co prawda, obawialiśmy się, iż w drodze do korpo napadnie na nas ksiądz i posypie nam głowę popiołem, a my nie po to chodzimy raz w tygodniu do barbera na wyregulowanie linii zakoli, iżby nam jakiś ksiądz psuł fryzurę. Poza tym, o ile się dobrze orientujemy, popiół jest produktem procesu spalania, a więc nieekologicznego, a my nie chcemy mieć nic wspólnego z zatruwaniem planety.
W każdym razie do korpo dotarliśmy w spokoju, ale wewnątrz przywitał nas Nowy z Tarnowa, który ogłosił na zebraniu w open spejsie: Prochem jesteś i w proch się obrócisz, na co niestety jedna ze stażystek dostała ostrego epizodu neurotycznego, a inna zaczęła nerwowo pocierać nos.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
