Kard. McElroy zaznaczył, że Zmartwychwstały Jezus mówi "Pokój wam”. – To właśnie w pokoju Zmartwychwstania odnajdujemy jedyny zasadniczy kompas potrzebny nam w naszym ziemskim życiu. Jest on czystym darem. Ale jest także odpowiedzialnością. Jako uczniowie Pana Jezusa Chrystusa jesteśmy bowiem głęboko powołani do bycia budowniczymi pokoju w świecie, w którym żyjemy – zaznaczył.
Budowania pokoju w sercach, duszach i między narodami
Hierarcha dodał, że jesteśmy wezwani przede wszystkim do budowania pokoju w naszych własnych sercach i duszach, odrzucając pokusy gniewu, osądzania i egoizmu, które tak łatwo mogą zniekształcić nasze życie i przyćmić światło Zmartwychwstania.
– Jesteśmy wezwani do budowania mostów i pojednania w życiu rodzinnym, przezwyciężając zwykłe napięcia, które zostały spotęgowane przez społeczną izolację i technologiczne przytłoczenie, jakie rozprzestrzeniły się w naszych czasach – wskazał.
Jednocześnie kard. McElroy podkreślił: "musimy być budowniczymi pokoju między narodami, odrzucając drogę wojny, która kusi nas ku końcowi cywilizacji i dążeniu do dominacji zamiast prawdziwego pokoju”.
Znajdujemy się bowiem w samym środku niemoralnej wojny
Metropolita Waszyngtonu podkreślił, że właśnie ta ostatnio wymieniona "odpowiedzialność najmocniej ciąży dziś na nas”.
– Znajdujemy się bowiem w samym środku niemoralnej wojny. Weszliśmy w tę wojnę nie z konieczności, lecz z wyboru. Nie wytrwaliśmy gorliwie na drodze negocjacji aż do jej końca, zanim sięgnęliśmy po wojnę. Nie mieliśmy jasnego celu, miotając się od bezwarunkowej kapitulacji, przez zmianę reżimu, po degradację konwencjonalnych systemów uzbrojenia i usunięcie materiałów jądrowych. I zamknęliśmy oczy na kaskadę globalnych zniszczeń, które z dużym prawdopodobieństwem miały wyniknąć z naszych działań — rozszerzenie konfliktu daleko poza Iran, destabilizację światowej gospodarki oraz utratę życia. Każde z tych błędów politycznych jest zarazem błędem moralnym, który — w świetle katolickiej nauki o wojnie sprawiedliwej — czyni zarówno rozpoczęcie tej wojny, jak i jej kontynuację moralnie nieuprawnionymi – podkreślił kard. McElroy.
Hierarcha zaznaczył, że Papież Leon XIV jasno stwierdził, że jedyną drogą, na którą w tym momencie pozwala nauczanie katolickie, jest trwałe zaprzestanie działań wojennych oraz zdecydowane kroki na rzecz budowania warunków dla trwałego pokoju.
Czytaj też:
"Konflikt niskiej intensywności". Co dalej z Bliskim Wschodem?Czytaj też:
Fiasko rozmów USA z Iranem. Teheran wskazał powody
