Pływanie w kisielu II Na wiosnę pogoda robi się bardziej słoneczna i bardziej wietrzna, więc trzeba częściej odłączać panele fotowoltaiczne i turbiny wiatrowe od sieci energetycznej, żeby jej nie przeciążyły i nie spowodowały blackoutu.
Komu zechce się zajrzeć w komunikaty zamieszczane codziennie przez PSE, być może zdziwi się, że takie wyłączenia następują masowo prawie co drugi dzień. Na zdrowy rozum, skoro przy każdym powiewie wiatru i w każdym nieco bardziej słonecznym dniu tysiące megawatów idą się czochrać, to ewidentnie ekobadziewia mamy już w Polsce za dużo i jeśli już naprawdę musimy dalej w nie inwestować (bo Unia kazała), to raczej należałoby pakować te pieniądze w tzw. magazyny energii, a nie w kolejne „farmy”.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

