Bilans walk w Ukrainie w kwietniu był dla Rosji ujemny – wynika z najnowszych danych Instytutu Badań nad Wojną ISW. jak wskazuje AFP, to pierwsza taka sytuacja od ukraińskiej kontrofensywy latem 2023 roku. Pod koniec 2025 roku tempo rosyjskiej ofensywy zaczęło wyraźnie słabnąć. Analitycy wskazują na problemy z łącznością w armii oraz skuteczne kontrataki Ukraińców.
Instytut wskazuje na kilka dodatkowych czynników, które sprawiają, że armia rosyjska nie tylko nie przesuwa linii frontu, ale także oddaje tereny wcześniej zajęte. To m.in. ukraińskie uderzenia średniego zasięgu oraz odcięcie rosyjskich sił od terminali Starlink w lutym 2026 roku. Znaczenie mają również warunki pogodowe – wiosenne roztopy i opady zamieniają grunt w błoto, co utrudnia przemieszczanie się ciężkiego sprzętu.
W kwietniu armia Ukrainy odnotowała lokalne postępy na kilku odcinkach frontu. W obwodach zaporoskim, charkowskim i donieckim odzyskano po około 40 kilometrów kwadratowych. Łączny zysk pozostaje jednak niewielki. Według danych to około 0,02 proc. powierzchni kraju. Rosja kontroluje obecnie nieco ponad 19 proc. terytorium Ukrainy, w tym Krym oraz części obwodów donieckiego i ługańskiego, które znajdowały się pod jej wpływem jeszcze przed pełnoskalową inwazją w 2022 roku.
Zawieszenie broni. Zełenski wskazał inny termin niż Putin
W poniedziałek wieczorem Wołodymyr Zełenski poinformował, że do ukraińskich władz nie wpłynęła żadna oficjalna informacja dotycząca zawieszenia broni. "Uważamy, że ludzkie życie jest znacznie cenniejsze niż jakiekolwiek »obchody« rocznicy. Dlatego ogłaszamy wprowadzenie zawieszenie broni, które będzie obowiązywało od północy z 5 na 6 maja" – czytamy w komunikacie prezydenta Ukrainy, który pojawił się na platformie X.
"Od tego momentu będziemy postępować na zasadzie wzajemności. Nadszedł czas, aby rosyjscy przywódcy podjęli konkretne kroki w celu zakończenia wojny, zwłaszcza że rosyjskie Ministerstwo Obrony uważa, iż nie może zorganizować parady w Moskwie bez dobrej woli ze strony Ukrainy" – przekazał Zełenski.
