NOTATNIK MALKONTENTA Dwadzieścia lat temu Grupa Operacyjna (łza się w oku kręci, a gimby nie znajo) nagrała jeden ze swoich największych przebojów: „Nie będzie niczego”.
Bohaterem hiphopowego utworu był nieżyjący już Krzysztof Kononowicz, wtedy próbujący kandydować na prezydenta Białegostoku, a zapowiadający, że wystartuje w wyborach na prezydenta RP. Mieszko Sibliński (dzisiaj biznesmen) śpiewał:
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
