Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Szeptycki z Polski 2050 oznajmił, że UPA to "to byli tacy trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – ukraińscy żołnierze niezłomni". Zestawienie tych dwóch jakże dalekich od siebie organizacji wojskowych jeśli chodzi o sposób prowadzenia działań militarnych, dolało oliwy do ognia w sprawie narastającego kultu Ukraińskiej Powstańczej Armii na Ukrainie.
Polityk Polski 2050 powiedział też, że nadanie przez Wołodymyra Zełenskiego jednej z jednostek wojskowych na Ukrainie imienia "Bohaterów UPA" było "nierozważne", natomiast reakcja strony polskiej była "szkodliwa i nerwowa". Wcześniej Szeptycki napisał, że "Order Orła Białego to nie auto dane w leasing, które można ot tak dać i zabrać", nawiązując do stanowiska wyrażonego przez prezydenta Karola Nawrockiego, żeby odebrać to prezydentowi Zełenskiemu. (Decyzja w tej sprawie może zapaść w poniedziałek 8 czerwca).
Gawryluk: Szeptycki reprezentuje ukraińskie interesy
Haniebne słowa wiceministra Szeptyckiego zostały puszczone widzom w programie "Kalejdoskop Wydarzeń" na antenie Polsat News, prowadzonym przez Dorotę Gawryluk i Jana Wróbla. Dziennikarka zwróciła uwagę na bardzo istotny fakt, który do tej pory nie był podnoszony w mediach mainstreamowych.
– Porównywanie UPA do Żołnierzy Niezłomnych. Robi to wiceminister nauki, który jest wykładowcą, uczy młodzież na dziennikarstwie. Tutaj też. Natomiast on jest Ukraińcem. To jest Ukrainiec ze Związku Ukraińców w Polsce – przypomniała dziennikarka.
– On zawsze sprzeciwiał się podnoszeniu kwestii Wołynia na poziom stosunków polsko-ukraińskich. Również gloryfikował UPA, "chwała bohaterom" podpisywał pod zdjęciami banderowskimi – zwróciła uwagę Gawryluk.
– Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządzie – kontynuowała prowadząca.
Gawryluk powiedziała, że w polskim rządzie powinni być polscy ministrowie, którzy reprezentują polską rację stanu i widzą historię taką, jaka ona była. Zapytała też retorycznie "ilu Polaków jest w rządzie Wołodymyra Zełenskiego".
Czytaj też:
PiS żąda dymisji Szeptyckiego. "Dla takich ludzi nie ma miejsca w polskiej polityce"Czytaj też:
Komentarze po haniebnych słowach. "V kolumna", "zdrajca", "Werhwolf też?"
