Raki, czekan, kask i kijki trekkingowe są niezbędne na lodowcu. Wychodź wcześnie (najlepiej przed 6 rano), aby uniknąć miękkiego śniegu i burz, które często występują po południu. To kilka z garści porad, które serwuje Internet odnośnie do Pico de Aneto – najwyższego szczytu Pirenejów. Osiemnastoletni Maël Le Lagadec wyruszył na szczyt w nocy, w towarzystwie swojego przyjaciela. Na plecach niósł 35-kilogramowy krzyż.
Wejście na wierzchołek góry, znajdujący się na poziomie 3404 m n.p.m., zajęło mu kilkanaście godzin. Wcześniej poświęcił pewnie jeszcze więcej na wykonanie krzyża z czarnego orzecha. Ustawił go w miejscu aluminiowego krucyfiksu, który górował nad Pirenejami od lat.
Aluminiowy krzyż na szczycie Pico de Aneto ustawili w 1951 r. członkowie katalońskiego stowarzyszenia wspinaczkowego. Konstrukcja, ważąca ok. 100 kg, przez ponad siedem dekad opierała się wiatrom, zamieciom i uderzeniom piorunów. Zdemontowano ją tylko raz, aby naprawić uszkodzenia spowodowane silnym naporem lodu. Lokalny kowal wykonał niezbędne prace i pod koniec sierpnia 2025 r. krucyfiks wrócił na swoje miejsce, transportowany na górę z użyciem śmigłowca.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
