Przełom ws. wizyty Zełenskiego w Polsce? "Ma tam być"

Przełom ws. wizyty Zełenskiego w Polsce? "Ma tam być"

Dodano: 
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski Źródło: PAP/EPA / Javier Lizon
Jeszcze kilka dni temu wiele wskazywało na to, że Wołodymyr Zełenski może nie pojawić się na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku.

W sobotę ukraiński deputowany Mykyta Poturajew z prezydenckiego ugrupowania Sługa Narodu przekazał, że plany zakładają udział Zełenskiego w wydarzeniu zaplanowanym na 25–26 czerwca. – Są takie plany i wiem, że wszyscy planujemy przyjazd. Chociaż nie mogę mówić w jego imieniu – powiedział.

Jeszcze tydzień temu mówiło się o rezygnacji

Jeszcze 8 czerwca sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Z nieoficjalnych informacji płynących z polskiego rządu wynikało, że Zełenski może zrezygnować z przyjazdu do Gdańska. W tle doniesień były napięcia wywołane decyzją ukraińskiego prezydenta o nadaniu jednej z jednostek specjalnych nazwy "Bohaterów UPA".

Pojawiały się obawy, że jeśli spór wokół polityki historycznej się zaostrzy, ukraiński przywódca może zrezygnować z wizyty. – Ze strony ukraińskiego rządu dochodzą słuchy, że Zełenski może nie pojawić się w Gdańsku – mówił wtedy jeden z rozmówców z rządu. W kuluarach wskazywano też, że Kijów obawia się protestów i chłodnego przyjęcia w Polsce.

Stawka jest duża

Konferencja odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w Gdańsku, ma być jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych i gospodarczych w Europie w tym roku. W spotkaniu mają uczestniczyć przywódcy państw, przedstawiciele Komisji Europejskiej, instytucji finansowych, biznesu oraz samorządów. Główne tematy to energetyka, infrastruktura krytyczna i logistyka.

Dla Ukrainy to ważne forum, bo chodzi o dalsze wsparcie finansowe i udział zachodnich firm w procesie odbudowy kraju.

Kijów wyhamowuje?

Z informacji opublikowanych 11 czerwca wynika także, że strona ukraińska wstrzymała nadanie kolejnej jednostce wojskowej nowej nazwy. Według nieoficjalnych ustaleń chodziło o imię Romana Szuchewycza. Jak podawano, decyzja miała zostać odłożona, by nie zaostrzać napięć w relacjach z Polską. To kolejny element sporu historycznego, który nasilił się po wcześniejszym nadaniu jednej z ukraińskich jednostek nazwy "Bohaterów UPA".

W tym samym czasie po stronie ukraińskiej pojawiła się też propozycja utworzenia wspólnej polsko-ukraińskiej komisji, która miałaby zajmować się tematami historycznymi. Na razie nie przedstawiono szczegółów tego pomysłu.

Czytaj też:
Kowal wierzy w Ukrainę. "Przejdzie proces refleksji nad swoją historią"
Czytaj też:
Zełenski zdecydował. Język rosyjski usunięty z listy chronionych na Ukrainie

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także