27 czerwca w warszawskim Torwarze odbędzie się druga edycja Kongresu Zero. Podczas jednego z paneli – pt. "Czy ludzkość straciła moralny kompas? Jak moralność społeczeństwa wpływa na losy świata" – miały ze sobą dyskutować dwa duety: Marcin Matczak i Tomasz Terlikowski kontra Jakub Dymek i Tomasz Stawiszyński.
Tymczasem Terlikowski ogłosił, że rezygnuje z udziału w debacie. Powodem była wypowiedź założyciela Kanału Zero Krzysztofa Stanowskiego na temat urzędniczki Krajowej Administracji Skarbowej. "Nie ma i nie może być zgody na język nienawiści i przemocy (z mocnym podtekstem seksualnym) wobec innych, niezależnie od funkcji jaką pełnią. Szacunek dla słowa, ale też dla drugiego człowieka nie pozwala tolerować słownej agresji i wezwania do przemocy. Nie można też zaakceptować szczucia przeciwko urzędnikom państwowym, którzy wykonują swoje obowiązki (można dyskutować o prawie, ale nie wzywać do przemocy, wobec nich). Konserwatysta nie może się też zgodzić na model pato-sprawiedliwości i pato-rozliczania, które dokonuje się przez mechanizm szczucia w mediach przeciwko konkretnym osobom" – tłumaczył Terlikowski.
"Współcześnie jednym z wielkich problemów jest zgoda na nienawiść, retorykę przemocy i gwałtu, hejt usprawiedliwiany rzekomo szlachetnymi intencjami. Dyskusja o kompasie moralnym w sytuacji, gdy lider organizacji łamie zupełnie podstawowe standardy moralne i nawet nie próbuje się z tego wycofać jest zwyczajnie niemożliwa" – dodał.
Kolejna rezygnacja z Kongresu Zero
Swój udział w Kongresie Zero odwołał również Tomasz Stawiszyński – filozof, publicysta, eseista i autor książek. "Ja również wycofuję się z udziału w tym panelu. W pełni zgadzam się z tym, co napisał Tomasz Terlikowski" – oświadczył na Facebooku.
Słowa Stanowskiego wywołały burzę
Sprawa ma związek z interwencją Krajowej Administracji Skarbowej w jednej z gdańskich pizzerii. Urzędniczki przeprowadziły tzw. zakup kontrolowany, zamawiając pizzę z krewetkami. Na wystawionym paragonie zastosowano 8-proc. stawkę VAT. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, owoce morza podlegają opodatkowaniu stawką 23 proc., ponieważ są traktowane jako towary luksusowe. Na właściciela lokalu nałożono mandat w wysokości 2,5 tys. zł. Sytuację ostro skomentował w Kanale Zero Krzysztof Stanowski.
– Ty babo głupia, wredna, babsko obrzydliwe. Czy ty myślisz, że my cię zatrudniliśmy w państwie polskim, żebyś chodziła i kminiła, jaką porąbaną pizzę zamówić, żeby stawka VAT-u nie była oczywista? Żebyś normalnemu przedsiębiorcy dała mandat 2,5 tys. zł? Przecież ciebie to powinni trzymać na rynku, rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa, żeby wszyscy widzieli, jak głupi potrafi być urzędnik – grzmiał.
Czytaj też:
Stanowski wywołał burzę. Kolejny publicysta Kanału Zero się odcinaCzytaj też:
Dziennikarz krytykuje Stanowskiego na jego portalu. "Mądrzej byłoby..."
