JAKUB WOZINSKI: Polska delegacja pojawiła się po raz pierwszy w historii na szczycie G20. Czy to dowód na to, że mamy do czynienia z polskim cudem gospodarczym?
ANDRZEJ SADOWSKI: Polska znajduje się w grupie państw G20 wyłącznie dlatego, że przedsiębiorcy nie bacząc na kolejne ograniczenia dla wolności gospodarczej i pogarszania warunków dla prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, kontynuowali swoją działalność. Zauważmy, że politycy odpowiadają swoim działaniem za pozycję Polski w Międzynarodowym Rankingu Wolności Gospodarczej Instytutu Frasera, w którym bierze też udział od blisko trzech dekad Centrum im. Adama Smitha. W tymże rankingu konsekwentnie od kilku kadencji rządowych pozycja Polski pod względem wolności gospodarczej cały czas się obniża. Dochodzi do sytuacji, w której nawet w ramach przeregulowanej Unii Europejskiej Polska znajduje się na samym końcu państw Unii Europejskiej pod względem wolności gospodarczej. Bez wątpienia za tą pozycję odpowiadają kolejne rządy, a za pozycję Polski w grupie G20 odpowiadają przedsiębiorcy.
A może jednak wolność gospodarcza po prostu nie jest aż tak bardzo istotna?
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
