Jedną z ostatnich instytucji, które podejrzewałbym o galopujący progresizm, jest Bank of England.
Jednak wiele przemawia za tym, że szacowny strażnik brytyjskiego funta też uległ presji wokeizmu i cuchnącej faszyzmem kultury wykluczenia, czyli zideologizowanej głupoty. Brnąc jeszcze głębiej w teorię spiskową, można podejrzewać, że bankowcy zmówili się z animalistami.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
