Prokuratura jest pisowska? Bodnar odpowiada na zarzuty polityków KO

Prokuratura jest pisowska? Bodnar odpowiada na zarzuty polityków KO

Dodano: 
Były minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar podczas wypowiedzi dla mediów
Były minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar podczas wypowiedzi dla mediów Źródło: PAP / Paweł Supernak
Adam Bodnar, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, powiedział, że prokuratura "nie jest pisowska".

Adam Bodnar, senator KO, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, został zapytany w Polsat News, czy "prokuratura jest pisowska".

– Nie jest pisowska – odparł.

Sienkiewicz zarzuca prokuraturze, że jest "pisowska"

Na uwagę, że takie pytanie zadał w swoim wideoblogu Bartłomiej Sienkiewicz, szukając odpowiedzi na brak konkretów jeśli chodzi o rozliczenia, w tym umorzenie śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież, dopytywany o to, czy prokuratorzy już się ustawiają pod przyszły rok, pod ewentualną zmianę władzy, odpowiedział, że „te zarzuty są bardzo poważne i co jest dość niepokojące, one dotyczą osób, które podobnie zresztą, jak Roman Giertych przez te osiem lat rządów nieliberalnych w Polsce bardzo dużo ryzykowali i dużo robili, aby walczyć o niezależną prokuraturę, o wolne sądy, o pewne podstawowe standardy praworządności”.

– Ja przypomnę, że jedną z tych najważniejszych decyzji, która była podjęta przez Zbigniewa Ziobrę w 2016 roku, która miała niestety jeszcze co gorsza podstawę ustawową, to była degradacja ponad 120 prokuratorów. Poważni ludzie, łącznie z legendami prokuratorskimi jak Krzysztof Archimowicz, z najwyższego poziomu zostali zrzuceni na poziom prokuratury rejonowej, prokuratury okręgowej. I teraz prokuratorzy bardzo dużo energii wkładają w to, żeby odbudowywać krok po kroku, dzień po dniu, niezależność prokuratury. Natomiast nie twierdzę, że nie ma w prokuraturze osób, które prawdopodobnie byłyby zainteresowane tym, żeby Prawo i Sprawiedliwość wróciło do władzy – tłumaczył.

Zdaniem Adama Bodnara w prokuraturze "jest też pewna grupa osób, która na pewno kieruje się oportunizmem, jeżeli chodzi o postępowanie, czyli jak nie muszą podjąć decyzji, to będą markowali te decyzje, przedłużali postępowanie".

– Ale akurat moim zdaniem nie dotyczy to tych osób, które są teraz atakowane. Te osoby uważam, że w trudnych czasach wykazały się odwagą. Teraz, być może to się czasami nie podoba, ale mam wrażenie, że kierują się po prostu zwyczajną rzetelnością zawodową – dodał.

Sprawa tzw. dwóch wież umorzona

Pytany o umorzenie sprawy tzw. dwóch wież, odpowiedział, że "to, czego w tej sprawie brakuje, to jest chyba lepsze wytłumaczenie motywów decyzji".

– Tam pojawiła się informacja o tym, że postępowanie zostało umorzone, natomiast że komunikat o motywach zostanie podany później i jest informacja o tym, że musi być to postanowienie przetłumaczone na język niemiecki. Wydaje mi się, że gdzieś doskwierała taka polityka informacyjna prokuratury. Pan prokurator Nowak jako rzecznik Prokuratury Krajowej, czy pani prokurator Adamiak, nadrabiają i starają się wiele rzeczy tłumaczyć, ale czasami to przygotowanie merytorycznego uzasadnienia, dlaczego dana decyzja jest podjęta, gdzieś ucina trochę spory – wyjaśnił.

Giertych zapowiada zażalenie na decyzję prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Warszawie (prokurator Małgorzata Szeroczyńska) umorzyła głośne śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież.

Pełnomocnikiem Geralda Birgfellnera, austriackiego biznesmana, który w postępowaniu miał status pokrzywdzonego, był mec. Roman Giertych, poseł klubu Koalicji Obywatelskiej.

Po tym, jak prokuratura umorzyła sprawę, Roman Giertych zapowiedział zażalenie.

Na platformie X poseł KO, a jednocześnie adwokat, stwierdził, że "prokurator Małgorzata Szeroczyńska, która pomimo przegranej w sądzie nie dopatrzyła się dwa tygodnie temu przestępstwa w tym, jak dwóch rosłych policjantów złamało drobnej nastolatce rękę za to, że protestowała w obronie prawa do demonstracji kobiet przeciwko wyrokowi TK, dzisiaj, zgodnie z tym czego się spodziewałem po uchylaniu 80 proc. moich pytań do Jarosława Kaczyńskiego, umorzyła śledztwo w sprawie dwóch wież".

Adwokat ocenił, iż "znamienne jest też to, że prokuratura Prokuratura Okręgowa w Warszawie odsunęła od prowadzenia tej sprawy prokurator Ewę Wrzosek tylko dlatego, że PiS wykorzystało śmierć Barbary Skrzypek do oskarżeń wobec prokuratora i pełnomocników pokrzywdzonego".

"Tak zdumiewającej zmiany prokuratora tylko dlatego, że potencjalny podejrzany wykrzykuje do pełnomocnika pokrzywdzonego: »Morderco!« nie widziano w historii prokuratury. I na miejsce Wrzosek wskazano prok. Szeroczyńską. Była to bezczelna manipulacja. Nie zmienia się składu prowadzącego śledztwo z tego powodu, że tym których śledztwo dotyczy nie podoba się prokurator" – stwierdził.

Korneluk broni atakowanej prokurator

Dariusz Korneluk oświadczył w środę, że personalne atakowanie prokuratora wyłącznie z powodu podjętej przez niego decyzji jest niedopuszczalne. Jednocześnie zaapelował do osób i instytucji profesjonalnie zajmujących się stosowaniem prawa o rozwagę przy formułowaniu opinii.

Z kolei prokurator regionalna w Warszawie prok. Małgorzata Adamajtys oświadczyła w środę, że decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież wydał niezależny prokurator, a jeśli zostanie zaskarżona, oceni ją niezawisły sąd. Dodała, że "prokurator podejmuje decyzje niezależnie od oczekiwań opinii publicznej, mediów czy polityków".

Czytaj też:
"Pragniemy zdementować". Prokuratura odpowiada na zarzuty Giertycha
Czytaj też:
Giertych grzmi po decyzji prokuratury. "Była to bezczelna manipulacja"

Źródło: DoRzeczy.pl / Polsat News
Czytaj także