PIECZEŃ RZYMSKA To, co opisał Orwell w wydanej 77 lat temu legendarnej dystopii „1984” – codzienny, obowiązkowy rytuał zbiorowej, histerycznej nienawiści – znów zdarzyło się naprawdę. Tym razem w Italii.
Na jeziorze Vico doszło do tragedii. Luigi Cavallari, 84-letni wybitny profesor architektury, płynął z żoną małą motorówką. Kilkadziesiąt metrów od brzegu postanowił się ochłodzić. Wskoczył do wody, wynurzył się, mówiąc, że czuje się nie najlepiej, i utonął. O tragedii informowały wszystkie włoskie media. Pewnie dlatego, że małżonka Eugenia Roccella jest ministrem do spraw rodziny, dzietności i równych szans w rządzie Giorgii Meloni.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
