Widmo Wielkiego Innego
  • Filip MemchesAutor:Filip Memches

Widmo Wielkiego Innego

Dodano: 
Ceuta. Nielegalni migranci szturmują Hiszpanię
Ceuta. Nielegalni migranci szturmują Hiszpanię Źródło: PAP/EPA / Reduan Dris
W Europie mamy do czynienia z inżynierią społeczną, która polega na zawstydzaniu. Oto ktoś odwołuje się głośno do Ewangelii czy „praw człowieka”, ale gdy do jego domu pukają intruzi, nie wpuszcza ich. Wtedy wprawiany jest w dysonans poznawczy: komuś takiemu się wykazuje, że jego atawistyczne odruchy mają się nijak do tego, co deklaruje.

Jeszcze niedawno mogło się wydawać, że elity polityczne Europy zmądrzały. Chodzi o podjęcie przez nie rewizji ich strategii migracyjnych. Słynna niemiecka Willkommenskultur bowiem zbankrutowała, a i wcześniej przecież do polityków głównego nurtu w Europie docierało już, że konflikty społeczne w niej wywołane masowym napływem ludności spoza Starego Kontynentu są faktem. Można tu przypomnieć, że w roku 2005 Nicolas Sarkozy jako minister spraw wewnętrznych Francji – a więc zanim w 2007 r. wygrał wyścig do Pałacu Elizejskiego – wziął się za śniado- i czarnolicych zadymiarzy, którzy wywołali zamieszki w jego kraju.

Ostatnie wydarzenia w Ceucie pokazały, że jednak za wcześnie ogłaszać jednoznaczny odwrót od polityki otwartych drzwi. Hiszpania pod władzą socjalistów jest tym państwem, które to potwierdza. Wdraża ona ideę inkluzywności na całego. Ze względu na kurs obrany przez rząd Pedra Sáncheza stała się ziemią obiecaną dla wielu mieszkańców Afryki. Gabinet ten bowiem wprowadził na początku br. rozwiązania ułatwiające legalizację pobytu obcokrajowcom przebywającym w Hiszpanii nielegalnie (wystarczy mieszkać w niej od co najmniej pięciu miesięcy i nie mieć zatargów z prawem).

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także