Antypolskie nastroje wybuchły na Ukrainie. "Nigdy czegoś podobnego nie widziałem"

Antypolskie nastroje wybuchły na Ukrainie. "Nigdy czegoś podobnego nie widziałem"

Dodano: 
Flagi UPA, zdjęcie ilustracyjne
Flagi UPA, zdjęcie ilustracyjne 
Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, przyznaje, że na Ukrainie zapanowały antypolskie nastroje w skali dotąd niespotykanej. – Widać falę wręcz nienawiści – stwierdza ekspert.

Ekspert przyznaje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że polityka ma ogromny wpływ na relacje międzyludzkie.

– Jestem zaskoczony stopniem nastrojów antypolskich w Ukrainie: zajmuję się stosunkami dwustronnymi od 20 lat, ale nigdy wcześniej niczego podobnego nie widziałem – zarówno w mediach, jak i sieciach społecznościowych widać falę wręcz nienawiści wobec Polski – przyznaje Konończuk. Jego zdaniem część z tych opinii to rosyjskie trolle.

Konończuk: Po 1991 roku tak źle nie było

Jak dodaje, po ostatnim konflikcie relacje między państwami cofnęły się o długie lata. – Po 1991 r. tak źle nigdy nie było. Obecny wybuch miał jednak swoją prehistorię – przyznaje, wskazując na sprawę wstrzymywanych ekshumacji.

– Ukraińcy uważają, że dobrze nas rozumieją, z czym bym mocno polemizował. Ich diagnozy dotyczące Polski to często stereotypowe, uproszczone czy wręcz nieprawdziwe opinie. Jestem też zaskoczony, że w wypowiedziach ukraińskich polityków – w mediach i sieciach społecznościowych – nie ma rozróżnienia pomiędzy polskim ośrodkiem prezydenckim a premierem – zauważa.

Konończuk stwierdza, że w Polsce panuje zdecydowanie większy pluralizm, a cześć komentatorów nawet oskarża polskie władze o obecny kryzys. – Po drugiej stronie nie ma praktycznie żadnej refleksji, że Polacy mogą mieć rację i heroizowanie totalitarnej organizacji nie jest dobrym pomysłem – ocenia.

Czytaj też:
O włos od skandalu w Gdańsku. Zełenski szykował radykalne rozwiązanie
Czytaj też:
Parlament Europejski zajmie się sprawą UPA. Zaskakujący zwrot

Źródło: rp.pl
Czytaj także